i co?
Mama zabrała mnie do sklepu.Wlasnie wrocilam-zerkam w notesik z zanotowanymi
kartami dnia i sie smieje. Myslalam...moze pojade na dzialke bo mialam nie
jechac,moze spotkam kogos nowego itp itd....
Ale poszlam rano z mama do sklepu.Kompletnie niespodziewanie zostalam w
sklepie Obkuoiona(no bo mama placila)ale wyszlam z doslownie WOREM rzeczy jak
ten Głupiec, i zeby bylo smieszniej,przy wejsciu pies moj mnie zębami złapał