Dodaj do ulubionych

Do pośmiania, znalezione w necie :)

22.09.08, 21:16
Do pośmiania, znalezione w necie :)
"Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża żeby kupić żyrandol z
kryształów (to co
wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy).
Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy żyrandol, na skrzydełkach szczęścia
popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba
nowy zakup...
tego tego, no oblać). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po
50, potem
powtórzyliśmy,
no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten żyrandol?
No i mąż, z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się.
Postawiliśmy krzesło, na krzesło mały taboret, mój mąż wspiął się na
tą piramidę,
a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój
orzeł pod
sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki
ubrany),
przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek
wypadło mu
jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak
lekko
pstryknęłam paluszkami po
tym jajeczku.
Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z
żyrandolem,
który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z
ostatkami
żyrandola w rękach podskakuje do mnie... myślałam, że mnie zabije, a
on mówi:
- Kurde, ale mnie prąd pie...ął, aż do jąder doszło, dobrze, że
nie na śmierć!"
Obserwuj wątek
    • noipoco Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 22.09.08, 21:34
      ...hhhhhahahaahah..
      • idasierpniowa28 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 22.09.08, 21:39
        ;DDDD dobre
    • Gość: kali Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) IP: *.ztpnet.pl 22.09.08, 22:21
      Teraz cos przeciwko babom!

      "Siedziałem z kolegami w pubie i ktoś wyskoczył z tematem, że piwo zawiera
      żeńskie hormony.
      Nie mogliśmy dojść do spójnych wniosków, więc postanowiliśmy
      przeprowadzić eksperyment naukowy ?Każdy z nas (z pobudek czysto naukowych!)
      wypił 6 piw.
      I wtedy odkryliśmy przerażającą prawdę:
      1) przybraliśmy na wadze,
      2) strasznie dużo mówiliśmy, ale o niczym konkretnym,
      3) mieliśmy problemy z prowadzeniem samochodu,
      4) nie potrafiliśmy logicznie myśleć,
      5) nie udało nam się przyznać do błędu, mimo że było zupełnie jasne, że go
      popełniliśmy,
      6) każdy z nas wierzył, że jest pępkiem wszechświata,
      7) mieliśmy bóle głowy i żadnej ochoty na seks,
      8) nie umieliśmy zapanować nad emocjami,
      9) trzymaliśmy się nawzajem za ręce,
      10) po każdych 10 minutach musieliśmy iść do WC, i to wszyscy jednocześnie."
      • best_gigi88 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 23.09.08, 14:53

    • Gość: Iwka M. Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) IP: 87.204.6.* 23.09.08, 14:32
      Poryczałam się ze śmiechu :->
      • Gość: soleiel Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) IP: 24.42.108.* 27.09.08, 06:12
        swietne
        • kacper777777 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 27.09.08, 07:41
          Slodkie, prosimy o wiecej.Pozdrowienia.
          • joanna182-0 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 27.09.08, 13:22
            naprawde niezłe, myślałam ,ze się udusze bo tak kasłać zaczełam
            • kacper777777 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 28.09.08, 08:38
              Wyluzuj ,popatrz na "swiat i ludzi" przez rozowe okulary- zycie
              przyjemniejsze i latwiejsze.......
    • misunia1987 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 28.09.08, 20:16
      obydwie historie są świetne proszę o więcej;D
    • Gość: kali Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) IP: *.ztpnet.pl 05.10.08, 15:23
      Cnotki niewydymki

      www.youtube.com/watch?v=HUUXH2OSxdE
      • Gość: xyz Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) IP: *.chello.pl 05.10.08, 16:48
        tez mam takiego
        • clooney_g Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 07.10.08, 03:48
          Pewne małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci,
          postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.
          Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek
          wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na
          przybycie "specjalisty".
          Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się
          objazdowy
          fotograf,
          specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei
          na
          zarobek.
          - Dzień dobry, madame, ja jestem...
          - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do
          środka.
          - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,
          specjalizuję się w dzieciach...
          - Wspaniale, właśnie o to
          chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta
          spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
          - No cóż - odpowiada
          fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże
          doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy
          razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z
          pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na
          dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
          "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i
          Harry'emu nic nie wychodziło..."
          - Droga pani, nie mogę
          gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale
          jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu
          - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
          zadowolona z rezultatu...
          Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować
          się gazetą, a facet nawija dalej: - Musi się pani również
          liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały
          czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz
          kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że
          rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
          Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
          - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
          Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
          współpracy...
          - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem
          kobieta.
          - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę,
          musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się
          dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY
          GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej
          fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno,
          że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się
          spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się
          wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
          -Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
          powiedzieć,>
          że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
          -Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana>
          stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy
          się zabierać do roboty.
          - STATYW ?
          - No a jakże,
          musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
          nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera..................
          ZEMDLAŁA..............!!!!

          • joanna182-0 Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 07.10.08, 12:43
            naprawed niezłe
          • oposka Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 08.10.08, 13:58
            bajeczne :)))))))
    • clooney_g Re: Do pośmiania, znalezione w necie :) 07.10.08, 04:43
      15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym.

      W czasie , kiedy twoja małżonka /małżonek/narzeczona/narzeczon
      y/partner/partnerka/ etc oddaje się zakupom:

      Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków
      innych ludzi .

      W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć
      minut .

      Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet .

      Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: Kod
      3 w
      dziale AGD. Zobacz jak zareaguje .

      Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów .
      Przesuń znak Uwaga. Mokra podłoga na wykładzinę .

      Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich
      wpuścisz
      pod warunkiem, że przyniosą poduszki .

      Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj Czy
      nie
      możecie po prostu zostawić mnie w spokoju i rozpłacz się .

      Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc
      sobie w
      nosie .

      Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie
      możesz
      kupić leki antydepresyjne .

      Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z Mission Impossible .

      W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej
      wielkości .

      Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać,
      wykrzykuj WEŹ MNIE!WEŹ MNIE! .

      Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię,
      przybierz
      pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: O nie, to znów te
      głosy! .

      Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: HEJ, papier
      toaletowy się
      skończył!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka