czyli Deadbeat
"Wykorzystuje to, co najlepsze było w osiągnięciach pierwszych artystów
dubowych z Kingston, a później wtyka w okowy współczesnego minimalu, ambientu
i techno. Efektem jest coś, co powszechnie nazywa się electro-dubem. Monteith
tworzy konstrukcje bardzo zwarte, osadzone w niskich rejestrach, a
jednocześnie są to utwory mające tak samo dużo przestrzeni w sobie, jak i
pozostawiające ją słuchaczowi. Dlatego tak ważne jest, by poznawać je na
dobrym sprzęcie grającym, który nie zgubi nasycenia ciemnej barwy każdej z
tych kompozycji. To w utworach Deadbeata rzecz prominentna. Paradoksalnie
wiemy, że nie może z nich umknąć ani jeden dźwięk, nie można też niczego do
nich dodać. A jednak pozostajemy w atmosferze niedopowiedzenia. W końcu dub
budowany jest ze strzępków, między którymi jest jeszcze sporo miejsca na wizje
indywidualne."