Witam serdecznie
Prosze pomóżcie,bo już nie wiem co robić. Mój synek (ma 28 miesiecy) do
niedawna uwielbiał się kąpać, kochał wanienke i swoje zabawki, lubił tez
kapiele basenowe.To zawsze wyjście z wanny stanowiło problem i nagle
koniec........ od niedawna nie chce słyszeć o kąpaniu, próbowałam
wszystkiego: nowe zabawki,kąpiel z mamą, w dużej i małej wannie,z prysznicem
i bez... i nic. Krzyczy, płacze, dostaje jakiś spazmów i nerwicy, do tego
stopnia, że dziś nawet zwymiotował

. Gdzie tkwi przyczyna nie wiem

...
nie upadł, nie topił się, nie była woda ani za zimna ani za gorąca... nic nie
stało sie podczas kąpieli takiego co mogłoby być powodem. W tym samym czasie
stał się mniej ufny, boi się że zrobi "bam", boi sie nawet bajki ktora
odglądał od dzieciństwa. Nie wiem już co robić

Może powinnam iśc z nim do
psychologa dziecięcego? Boję sie tego kroku, bo mozna namieszać dziecku w
głowie, a dobry psycholog jest na wagę złota (w Łodzi nie znam żadnego

)
Jedyna jeszcze rzecz co przychodzi mi do głowy to moja skrecona noga okolo 4
tyg temu syn był świadkiem mojego upadku i noga w gipsie... ale czy to mogło
az tak na niego wpłynać?????? jeśli tak to dlaczego ujawnilo sie po tak
długim czasie???
A jeśli to nie to .. to co????? Podpowiedzcie prosze czy ktoś miał juz taki
przypadek... a moze jednak ten psycholog ......