Gość: dociekliwy rodzic
IP: *.chello.pl
01.09.05, 21:39
TVN24 robi wodę z mózgu - nauczyciele zarabiaja grosze.
Od 1000,- zł do 1500,- zł na rękę.
Ha, ha...
ALE NA WSZELKI WYPADEK ANNA JEDRZEJOWSKA NIE WSPOMINA O:
1. Tzw pensum (a co to takiego... tego nie ma nigdzie na świecie) to jest
obowiązek do przepracowania przez nauczycielke w szkole aż... 18 godzin
tygodniowo (nie mówmy: "nauczyciel" tylko "nauczycielka" wszak to zababiona w
98 % wygodna babska synekura, o czym niżej) Ja jako inżynier pracuję
tygodniowo 42 godzin za 1300,- zł na rękę, czyli za takie "pensum" dostaję (w
przeciwieństwie do nauczycielek) zł polskich ok 325,- czyli 4 razy mniej niż
te święte krowy.
2. Oczywiście nauczycielki kłamią że pracują więcej bo muszą się przygotować
do lekcji. Ha, ha... W SP nr xy (podam jak ktoś chce) znajoma nauczycielka
przechwalała się że mają fajnego dyrektora bo tak ułożył plan lekcji (program
komputerowy do układania planu lekcji) że nauczycielki maja całe 3 dni w
tygodniu WOLNE!
3. Ponieważ nauczycielki mają full wolnego czasu w tygodniu przeto doprabiaja
dodatkowo za pomocą:
3a/ tzw korki, jedna nauczycielka nadaje "klienta małego" drugiej koleżance
czyli korepetycje płatne od 15-50 zł/godz). Jaki jest mechanizm "nadawania "
mogę opisać.
3b/ praca w innych prywatnych szkołach w wolnym czasie jw.
4. Te urlopy (ile dni w roku - 60 czy 90?), rok płatnego urlopu "dla
poratowania zdrowia" ha, ha..., wiek emerytalny (dopiero wtedy zaczyna się
prawdziwa praca (korki i prywatne szkoły)
5. Mające przestępczy charakter działania nauczycielek:
5a/ "Sugestia" jakie podręczniki ma dziatwa co roku kupowac (korupcja krzyczaca)
5b/ Komiwojażerka wycieczkowa nauczycielek (korupcja przez biura podróży).
6. W klasie 20 i mniej uczniów - skandal, jak ja uczyłem się w szkole było nas
42 uczniów, ale nauczycielka żadna nigdy nie powiedziała dzieciom że (cyt)
"drogie dzieci za takie pieniądze ja mogę was tylko pilnować"
7. Nauczycielki w III RP to typowe środowisko postkomuinistyczne (jedyny
liczący się zwiazek zawodowy to SLDowska prowiniencja, od nich mają rozbuchaną
tzw kartę nauczyciela itd) Jedyny strajk nauczycieli w historii II i III RP
(od 1945 roku do dziś) to za Stelmachowskiego, gdy chciał zwolnic połowę a
reszcie nauczycielek dać więcej. Młode nauczycielki były za, ale stare l....y
nie, a to one rządzą w szkołach.
Nauczyscielki w PRLu nigdy nie zastrajkowały zawsze były za komuną za przywileje.
8. W każdej szkole w miastach pow 50 tys mieszkańców jest za duzo nauczycielek.
9. Naprawa tego szamba to zwolnić połowę, a od reszry wymagać, wymagać.
Zamiast 18 godzin - 35 godzin, zarobki 80 % podnieść i wymagać , wymagać,
wymagać. Poziom od razu w górę strzela (presja bezrobotnych nauczycieiek
świętych krów).
Teraz czekam na odzew oburzonych pań. Ale obiecuję że ujawnię na podstawie
jakiej konkretnie szkoły podstawowej to piszę.