Dodaj do ulubionych

przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koniec...

18.02.08, 23:13
dziewczyny - pol godziny temu przezylam horror - dalam Ani w butelce sok
marchewkowy
strasznie go polubila (wczoraj plakala jak jej go zabralam)
i dzis pila - w pewnym momencie sie skonczyl i Ania zaczela strasznie plakac,
w pewnym momencie zrobila sie czerwona jak burak i nagle sie zaniosla -
myslala, ze to przerwa miedzy jednym wrzsnieciem, placzem, a drugim - wzielam
ja szybko na rece, a ona dalej nie placze i nie oddycha
nagle jakby stracila przytomnosc, zwiotczala, opadla mi na ramie jakby bez zycia
zaczelam nia potrzasac, maz ja ode mnie zabral taka bezwladna i zaczal tez nia
potrzasc, klepac i w pewnym momencie zlapala oddech i zaczela plakac
plakala krotko, a potem przestala i zachowywala sie normalnie - ja tylko bylam
w panice
ucieklam az do pokoju zeby niunia na mnie nie patrzyla, bo bylam okropnie
zdenerwowana
caly incydent trwal kilka, kilkanascie sekund, ale dla mnie to byla wiecznosc
zadzwonilam zaraz do luxmedu po porade lekarska i powiedziano mi,ze tak sie
moze zdarzyc,ale zebym sie umowila na wizyte kontrolna
juz sie umowilam na juto na 8.20
Boze dziewczyny - nikomu nie zycze tego co przezylam ja i moj maz...

a moze wiecie cos na ten temat, moze sie z tym spotkalyscie?
Obserwuj wątek
    • katenowak Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:21
      wygląda na to że Twoja córa sie zaniosła
      nie przeżyłam tego ale słyszałam coś nie coś o tym
      współczuję - tym bardziej że dzieci czasem sie tego uczą żeby coś wymóc na
      rodzicach
    • ez-aw Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:22
      Nie podajesz ile dziecko ma miesięcy, ale może być to bezdech przy jedzeniu. Moje dziecko miało tak przez parę dni po urodzeniu. Jeśli to to samo - to można wyleczyć. A może tylko zachłysnęła się? Daj znać co powiedzą lekarze. Trzymam kciuki.
    • kaga30 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:30
      Moja córeczka też strasznie płacze jak nie może dostac tego co chce,
      też zaczyna się zanosic, ale nie w taki sposób jak ty to opisałas,
      moja na szczęście w trakcie płaczu z trudem oddycha, ale oddycha i
      łka strasznie, często ciężko ją uspokoic, nie doprowadzamy do tego
      żeby się aż tak zanosiła żeby wogóle przez chwilę nie oddychac, bo
      przeżyłam podobną sytuację jak miała 2 miesiące i kolki, ale było to
      tylko raz. Teraz mam problem, bo przed każdym usypianiem dziecko
      wpada w histerię i strasznie płacze, też prawie się zanosi, ale
      bierzemy ją na ręce i uspokajamy, bo boję się żeby się całkiem nie
      zaniosła i nie przestała oddychac. Też wybieram się do lekarza, bo
      martwią mnie te napady histerii przed każdym snem i wtedy kiedy nie
      dostanie tego co chce.
    • amelia_s Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:44
      u nas tak było w sobotę jak mały dostał zastrzyk, mały się zaniósł płaczem i
      przestał oddychać.
      Pielęgniarka lekko podmuchała mu na buzię i wszystko wróciło do normy.
      • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:50
        dzieki dziewczyny - poczytalam na ten temat i chyba to jest napad afektywnego
        bezdechu
        podobno czesto sie zdarza i wlasnie sa takie objawy jak zwiotczenie miesni,
        dziecko staje sie wiotkie, traci przytomnosc
        nalezy unikac sytuacji frustrujacych, ale i tak pojde do lekarza
        oj, uspokoilam sie troche - kurcze, czlowiek jak nie wie co to jest, to wpada w
        panike, nie wie co robic i stres siega zenitu...
        • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:25
          znlazlam fajny artykul na temat tego co wlasnie nam sie przytrafilo
          warto poczytac, zeby wiedziec jak czlowiek sie nie daj Boze znajdzie w takiej
          sytuacji:
          www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&spec=70&_tc=8A693F6EE0224CDE911819AADD5C4856
    • musam Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:27
      moja mala miala kiedys taki "nawyk" ze jak cos chciala, a nie
      dostala, zanosila sie tak dluga az tracila przytomnosc (2-3 sek) a
      potem dochodzila do siebie blyskawicznie jak gdyby nic sie nie
      stalo. Z tym ze byla ona juz starsza ok.3 lat. bylam oczywiscie
      zaniepokojona ( nie mialo to zadne z moich starszach dzieci) wiec
      poradzilam sie lekarza ( w obawie ze moze nie dotleni mozg itp.) ale
      lekarz mnie uspokoil i powiedzial ze dla jej organizmu nie ma to
      najmniejszego , negatywnego wplywu. Po prostu nie reagowac ( jedynie
      zadbac zeby dziecko w razie upodku nie uderzylo sie) i przestanie.
      I zeczywiescie, nie reagowalam na jej placze i po krotkim czasie
      przestala to robic.
      W twoim wypadku nie wiem, bo dziecko chyba jednak jest prawie za
      male zeby byc juz taakim cwaniaczkiem smile
      ale moze?
      na pewno wszystko bedzie ok.
      • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:48
        dla mojej Ani sytuacja (skonczyl sie jej ulubiony sok) byla tak frustrujaca, ze
        az sie zaniosla placzem, co doprowadzilo do bezdechu

        a! nie napisalam wczesniej, ze ma 4 i pol miesica
        • tututka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 08:54
          Mojej córce też się tak czasem zdaża. Ale jak tylko widzę, że się
          zaciągnęła dmucham jej w buzię. Działa.
    • kaja_p Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 09:17
      rzeczywiście, straszne przeżycie. Jak moje dzieci się tak zanosiły i traciły
      oddech, ja dmuchałam w nosek, żeby szybko złapały powietrze, zawsze działało. To
      taka stara metoda.
    • deela Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 09:19
      no jak to pierwszy raz to ci zazdroszcze
      moj sie zanosi od urodzenia i do dzisiaj mu sie zdarza a ma juz 16 m-cy
      zasady
      NIE PANIKUJ! - TY musisz zachowac zdrowy rozsadek i trzezwosc oceny sytuacji
      musisz dziecku dmuchac w otwarte usta i to tak mocniej jakbys swieczke zdmuchiwala
      wolac glosno po imieniu (tzn chyba lepiej po imieniu, niz np cos innego smile )
      jak nie pomaga to klepac lekko po buzi albo w pupe
    • habina Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 09:28
      Nawet sobie nie probuje wyobrazic co przeszliscie...
      Wspolczuje przezyc...
      Ciesze sie, ze jest juz dobrze
      Trzymajcie sie i oby juz nic takiego nie powtorzylo
      Pozdrawiam
    • tophumera Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 10:12
      Bardzo współczuję. jestem mama 6 laetniej dziewczynki, która
      zanosiła się od 3 mieiąca, był to horror, teraz córka jest jeszcze
      na lekach, i od czasu kiedy je bierze 3 lata bezdechu nie miała ani
      razu, ale przezylismy straszne rzeczy mam nadzieje że Twoja dzidzia
      ma łagodniejsza ?! formę bezdechów..... Pozdrawiam
      • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 10:19
        dzieki dzieczyny - Ania dzis jak zwykle wesolutka - chociaz rodzice sie
        zestarzeli o 10 lat wink
        boje sie,zo to sie moze powtorzyc, bo Ania generalnie malo placze - alw jak
        czegos sie przestraszy czy po prostu zaplacze, to zdarza jej sie plakac
        histerycznie (rzadko, ale jednak) i wlasnie czasem ma taki lekki bezdech miedzy
        jednym, a drugim placzem - ale nigdy jeszcze nie doszlo (tak jak wczoraj) do
        omdlenia, zwiotczenia - kurcze, caly czas mam przed oczami ten obrazek - jak mi
        lezala na ramieniu jak lalka
        teraz - od razu lecimy do niej jak tylko westchnie z niezadowolenia uncertain
        no, ale mam nadzieje,ze sie to nie powtorzy...bo sie wykoncze psychicznie i
        fizycznie
        no, ale faktycznie - wazne zeby nie panikowac i od razu dzialac - zeby nie
        dopuscic do omdlenia
        • gabysia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 11:35
          Bardzo Ci współczuje tego przeżycia!Moja się nigdy tak nie zaniosła.Pozdrawiam i
          życze powodzenia i żeby nigdy więcej to się nie powtórzyłosmile)
    • anneczka78 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:42
      Nigdy mi się nie zdarzyło, ale wiem, że niektóre dzieci tak mają. To
      się może powtarzać, ale teraz juz będziecie wiedzieli, co i jak.
      Musieliście najeść się strachu... współczuję.
      • madziorek.4 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 21:54
        moja mala miala 6 dni i w czasie snu przestala oddychac dzieki Boze
        ze mielismy czujnik oddechu bo ani nie chce myslec.szybko ja
        wzielismy na rece ale cale cialo juz bylo wiodkie rece i nogi
        bezwladne zadzwonilam po karetke maz chuchal jej do buzi i jak
        przyjechala karetka ona juz do siebie zaczela dochodzic trwalo to
        moze minute moze troszke wiecej ale dla nas cala wiecznosc wzieli ja
        na 4 dni do szpitala na obserwacje i badania zrobili jej wszystkie
        jakie byly mozliwe ale nic nie wyszlo i Dzieki Bogu to sie juz nigdy
        nie powturzylo mala ma teraz prawie 11 mies ijest zdrowa i troszke
        bardzo rozpieszczona ale Najwazniejsze ze JEST
    • daga_j Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 22:32
      Mnie się tak nie zdarzyło, współczuję. Następnym razem przy tak mocnym płaczu
      jak dziecko jakby przestaje brać oddech to dmuchnij jej w twarz, u nas to
      działało, nabierała oddechu więc nie przeżyłam nic gorszego. Ale życzę by już
      tak się nie zaniosła!
    • agnieszka369 my też tak mamy! 20.02.08, 09:28
      mój synek pierwszy raz zaniósł sie jak miał 4 msc ,później też mu
      się zdarzało,teraz ma 9 msc i staramy się nie dopuszczać do sytuacji
      żeby miał okazję się zanieść,wiem co przeżyłas bo dla mnie to też
      był horror i nadal bardzo się boję
      • justa_m1 Re: my też tak mamy! 21.02.08, 16:24
        u nas bylo podobnie. moj 3 tyg syn zjadl mleko z butelki, po czym zwymiotowal i
        mu to gdzies sie zatrzymalo. Momentalnie zrobil sie siny, niewladny, bez
        oddechu. dopiero jak go poklepalam po plecach to sie ocknal. ale na tym sie nie
        skonczylo bo powtorzylo sie to po kilku chwilach jeszcze 2 razy, widocznie
        lezalo mu to mleko gdzies. na szczescie udalo sie go ocucic, ale awersje do
        podania butelki mialam na dlugo. teraz jak jada z butli to az mnie sciska w
        srodku z obawy zeby sie nie zachlysnal. straszne sa takie sytucje.
    • veronique_p Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 21.02.08, 09:43
      Zanoszenie sie dziecka placzem to obok zadlawienia jedna z tych rzeczy, ktore
      mnie napawaly okropnym strachem. Ja w dziecinstwie ponoc sie bardzo czesto
      zanosilam, zeby cos na rodzicach wymoc dlatego kiedy moj maly za bardzo sie
      zaciagnie placzem to, zeby uniknac zaniesienia nie czekam tylko od razu dmucham
      mu w twarz i to skutkuje tym, ze od razu nabiera powietrza. Nie wiem, czy ta
      metoda jest tez skuteczna, kiedy juz dziecko sie na dobre zaniesie i leci przez
      rece (tak mowila moja mama o moim zanoszeniu) i mam nadzieje, ze nigdy nie bede
      musiala tego sprawdzac.
    • fammpirella dmuchajcie w twarz 21.02.08, 21:31
      zauwazylam, ze u mojego maluszka w stanie ekstremalnego placzu i
      wpadania w bezdech (zdarzylo sie tak kilka razy) dmuchanie w twarz
      przerywa placz i dziecko lapie powietrze.
      co prawda nigdy sie nie zanosila z placzu, tzn. nie do utraty
      przyomnosci, ale moze zanim wpadnie w taki stan uda sie to przerwac
      lekkim podmuchem?
      generalnie strasznie wspolczuje takich doswiadczen....
      trzymam kciuki i calego serca zycze, zeby to sie wiecej nie zdarzylo
      • fammpirella Re: dmuchajcie w twarz 21.02.08, 21:37
        nie chcialo mi sie czytac (tzn. net mi "zamula", wolno wczytuja sie
        posty), ale po czasie widze ze ta porada padla. zatem niech moja
        powtorka bedzie potwierdzeniem, ze dzialasmile
        • tututka Re: dmuchajcie w twarz 22.02.08, 14:07
          a tak przy okazji tego tematu:
          czy cos takiego (omdlenie, sinienie, utrata przytomności na
          powiedzmy minutę, czy dwie) może wpłynąć niekorzystnie na rozwój
          dziecka?
          • agata688 Re: dmuchajcie w twarz 22.02.08, 15:16
            tututka napisała

            > czy cos takiego (omdlenie, sinienie, utrata przytomności na
            > powiedzmy minutę, czy dwie) może wpłynąć niekorzystnie na rozwój
            > dziecka?

            mojej kuzynki coreczka miala takie wstrzasy od goraczki,tez tracila oddech i to na pare minut.potem oczywiscie robili jej WSZYSTKIE badania i nic zlego nie wyszlo.na szczesciesmile ale nie wiem czy tak zawsze czy tez zalezy od dziecka sytuacji itp.

            a co do zanoszenia,to po przeczytaniu waszych wypowiedzi az mi wlosy stanely!mam synaka 3 mies. dzieki bogu nie zdarzylo nam sie nic podobnego(i mam nadzieje,ze nie zdarzy ) ale gdy zaczyna bardziej plakac to mowie wtedy do niego podniesionym,"groznym" glosem(troche tak jakbym na niego krzyczala) i on wtedy przestaje.
            moj brat jak byl maly to sie zanosil,ale nigdy w takim stopniu,wystarczylo dac mu "klapsa" i lapal oddech!

            bardzo wam wspolczuje takich przezyc i mam nadzieje,ze juz nigdy sie to nie powtorzy!!pozdrawiam smile
    • agnecha Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 22.02.08, 15:39
      współczuje ci przeżycia
      jak byłam mała moja młodsza siostra tak miała, że zanosiła się gdy mocno płakała
      brałam ją na ręce, nogi w górze - głową do dołu i dawałam klapsa - skutkowało

      tutaj masz więcej na temat tego bezdechu:
      www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,310
      www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=6;t=1508
      park.antygen.pl/4_3283_0.html
      jesiennedzieciaczki.pl/forum/viewtopic.php?t=3451&highlight=
    • asik_cz Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 22.02.08, 16:15
      Córka mojej znajomejzanosiła sie tak przez rok - codziennie, az do
      utraty przytomności. Nie zaszkodziło jej to, jest zdrowa i normalna.
      Podobno utrata przytomności jest naturalnym odruchem organizmu,
      który broni sie w ten sposób przed bezdechem - pozbawione kontroli
      swiadomości funkcje oddechowe wracaja samoistnie.
      Oczywiscie rodzice przeżywali horror, trudno sie do tego
      przyzwyczaić, ale naprawdę nie stanowi to raczej żadnego zagrożenia
      dla dziecka. Może u Was się to juz nie powtórzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka