Dodaj do ulubionych

Poród w Międzylesiu :))))))))))

22.11.04, 12:08
Z wielkim opóźnieniem sad(((( gdyż moja córka ma już 4 tyg. życia smile)))))
opiszę Wam mój poród w Międzylesiu. Powód: szerzące się choróbska w mojej
rodzince, które i mnie dopadły (5-letni syn chory, ja - katar zatokowy - nie
życzę nikomu). Ale co tam, lepiej późno niż wcale.

No więc, zaczynam:
Zaczęło się gdzieś ok. 19.30 dnia 23.10 (sobota) - lekkie skurcze co 30 min.
do 22.30 (szczerze mówiąc nie od razu się zorientowałam,że rodzę, bo termin
na 28-go, a pierwszy poród był tydzień po terminie, więc... jak to - ja mam
rodzić teraz przed terminem? nie mogłam uwierzyć). O 22.45 już lekko
przysypiałam, gdy nagle poczułam, że cosik wypłynęło ze mnie. Poleciałam do
łazienki - był to czop śluzowy... Oczywiście nadal nie wierzyłam, że się
zaczęło - a się zaczęło: miałam regularne skurcze co 12-9 min.
Mąż poleciał do sąsiadki, aby, jak pojedziemy do szpitala, popilnowała nam 5-
letniego syna. Wytrzymałam Ją do godz. 3-ciej nad ranem, a w międzyczasie:
wyprasowałam pieluchy i ubranka dla dzidzi (bo głupia nie byłam jeszcze
przygotowana), spakowałam się w końcu, a potem umyłam sobie wszystkie
sanitariaty w domciu, a przede wszystkim wannę, by się wyplumkać, ogolić
sobie nóżki, a następnie wybalsamować sobie całe ciałko, żeby ładnie pachnieć
na porodówce big_grin Myślicie, że bujam? Naprawdę, sama się dziwię wink
A co porabiał mój mąż w tym czasie? No więc, najpierw chodził za mną i mówił,
że ja rodzę i żebym przestała prasować wink potem zaczął oglądać jakąś walkę
bokserską w tv, aż w końcu usnął. Gdy już poczułam dwa naprawdę bolesne
skurcze i czas między nimi skurczył się do ok. 6 min. to w końcu uwierzyłam,
że JA RODZĘ !!! I w końcu obudziłam męża, aby zawołał sąsiadkę, bo jedziemy,
a do szpitala ok 1h drogi... co by nie urodzić na fotelu samochodowym wink
Zanim doszłam do samochodu - skurcz, w samochodzie też skurcze do
wytrzymania - nawet zatrzymaliśmy się jeszcze na stacji benzynowej, a potem
złapały mnie już troszkę bardziej bolesne, więc przy każdym skurczu mąż
zwalniał i włączał światła awaryjne smile))) Dobrze, że była nocka i nie było
korków!!!!!!
Do szpitala dotarliśmy o 4.15, na porodówce byłam jakieś 15 min. później z 5-
centymetrowym rozwarciem!!! (ale byłam z siebie dumna!) - haha, cieszyłam
się, że nie 2-centymetrowe, jak było za pierwszym razem.
A potem akcja szła już bardzo szybko (przynajmniej tak mówiła położna - p.
Basia Truszczyńka). Ból dolnej części kręgosłupa łagodziły masaże męża (tylko
nie w czasie skurczu - w czasie skurczu dotyk był zakazany). Ból podbrzusza
stał się naprawdę wyczerpujący - mogłam tylko stać zgięta w przód - o
wyprostowaniu się nie było mowy... Myślę, że bardzo pięknie oddychałam -
czułam się jak wojownik! Na łóżko weszłam dopiero na skurcze parte, o których
już marzyłam... choć myślałam, że rozerwie mi krocze, więc pozwoliłam sobie
na wydawanie dzźwięków jak japoński samuraj i wołanie do położnej "Pani Basiu
już nie mogę", lecz... po 10 min. udało się i MIchalinka była już na świecie!
Urodziła się o 6-tej rano dnia 24 października (w niedzielę, jak Jej starszy
brat), ważyła 2970 g i mierzyła 51 cm (10 pkt.).
Niestety lub stety zostałam nacięta - nacięcia w ogóle nie czułam, czułam
(ale naprawdę bardzo nie bolało) zaś szycie (szył lekarz - dr Świetlicki, nie
położna), ale ja cieszyłam się, że już urodziłam, więc co tam "głupie"
szycie. Zresztą - potem nie miałam kłopotów z siedzeniem.
Z prysznica nie korzystałam, bo jakoś tak nie było czasu, a zresztą -
prysznic wzięłam sobie przecież w domciu smile))) Prysznic wzięłam też sobie po
porodzie po południu smile))))

I tak to było - właściwie dla mnie cudownie, choć oczywiście przeżycie
intensywne!
Międzylesie polecam. Może to nie Żelazna (tam rodziłam swoje pierwsze
dziecko), ale myślę, że otrzymałam to, na czym mi zależało: miła i serdeczna
opieka całego personelu (od lekarzy, położną po panie salowe) oraz
kameralność szpitala - cisza i spokój, jak w domu...

Dodam, że oczywiście polecam "moją" położną - p. Barbarę Truszczyńską.
Fantastycznym lekarzem jest p. dr Grzegorz Matuszewicz, a opiekę nad
noworodkami pełni p. dr Galina Feder.

Dla mam, które nie mają doświadczenia w opiece nad dzidziusiem jest jeden
minus w tym szpitalu - nie kąpią dzieci przy mamie i stosunkowo mała jest
informacja, jak w ogóle pielęgnować malucha sad(((
Ale jeśli w ankietach poporodowych kobiety będą "alarmowały" o tym fakcie, to
mam nadzieję, że to się zmieni - oczywiście na lepsze!

Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie i te, które śledzą inforamcje o
szpitalu w Międzylesiu.
Marzena

Obserwuj wątek
    • amra1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 22.11.04, 15:22
      Po pierwsze gratuluję córeczki. Po drugie dziękuję za opis porodu w
      Międzylesiu. To co w ogóle przeczytałam na tym forum, tylko mnie utwierdza w
      przekonaniu, że słusznie robię decydując się na ten szpital. Rodzić będę, mam
      wrażenie na dniach, mieszkam od niedawna w Otwocku i Międzylesie mam niedaleko.
      Gdy byłam dwa tygodnie temu na oddziale położniczym, aby troszkę pozwiedzać,
      ujęła mnie atmosfera i niezwykle sympatyczne dwie położne, które ze mną i z
      moim mężem rozmawiały. Anielska wprost wyrozumiałość i cierpliwość dla
      spanikowanej pierwiastki... Co ważne, przyszłam tam "z ulicy", moją ciążę
      prowadzi lekarz w ogóle nie związany z tym szpitalem i nikogo kompletnie tam
      nie znam.
      Cóż z tego, że warunków nie mają takich jak na Żelaznej? Doszłam do wniosku, że
      nie jadę do hotelu ani na urlop, tylko idę do szpitala urodzić dziecko i liczy
      się dla mnie fachowa opieka i miła atmosfera oraz brak tłumu, a nie kolor
      kafelków na ścianach...
      Jak urodzę i znajdę chwilę czasu to też opiszę swoje wrażenia z Międzylesia.
      Pozdrawiam
      • elli04 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 22.11.04, 15:40
        Jestem w 38 t.c. i również mam zamiar rodzic w tym szpitalu. Byłam na dniu
        otwartym w pażdzierniku, wiec szpital zwiedziłam i rozmawiałam z polożnymi,
        oglądałam jakie są warunki na oddziale. Choć śledzę z uwagą wszystko co pojawia
        sie na forum a dotyczy tego szpitala , spotkalam sie tylko z jedna negatywna
        opinią.
    • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 22.11.04, 16:49
      Gratuluję narodzin córeczki!Ja również byłam zadowolona z tego szpitala -
      atmosfera ,nastawienie do pacjętek ,pomoc pielęgniarek i lekarzy.
      Z lekarzy których wymieniłaś kojarzę jedynie p.dr Feder(sypmatyczna i otwarta
      na pacjetki z różnymi pytaniami.)Życzę Wam zdrowia i dużo radośći z
      powiększonej rodzinki.
      • marzena72 do ajap.1 22.11.04, 17:11
        Dziekuję bardzo za gratulacje i wiem, że byłaś zadowolona, bo właśnie między
        innymi dzięki Tobie tam rodziłam - Twoje dobre opinie skłoniły mnie, aby
        tam "zajrzeć" big_grin

        Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję.
        Marzena
        • ajap.1 Re: do ajap.1 22.11.04, 21:39
          Dziękuję za odpowiedz,cieszę się że byłaś zadowolona i że moja opinia o tym
          szpitalu została przez Ciebie potwierdzona.Pozdrawiam Cię serdeczenie Twoje
          maleństwo i drugie pięcioletnie dziecko(ja też mam w domu pięciolatka.Hej życzę
          jeszcze przespanych nocy...
    • triss_merigold6 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 23.11.04, 10:40
      Ja też rodziłam w Międzylesiu i jestem b. zadowolona. Polecam gorąco położną p.
      Celinę Gryko i p. dr Szymańską. Na życzenie dostałam szybko zzo, cały poród
      trwał ok. pięciu godzin. Położna zaglądała regularnie, rozmawiała, można było
      chodzić, korzystać z toalety, siedzieć na piłce. Nie bolało.
      Warunki ok., sanitariaty czyste, hotel to nie jest ale przywoicie. Pielęgniarki
      spokojne i życzliwe, panie na noworodkach również - można oddać malucha na noc,
      przewiną, dokarmią jeśli mama sobie tego życzy, odpowiadają na wszystkie
      pytania.
      Minus - podłe żarcie i mało.
      • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 23.11.04, 21:13
        Potwierdzam że p.Celina Grygo jest wspaniała(też miałam szczęście i z nią
        rodziłam).Jest bardzo zaangażowana w pacjetki.
        Pielęgniarki noworodkowe rzeczywiście zajmują się dziećmi i co dla mnie akurat
        był ważne to biorą dzieci na noc (żyby matka mogła trochę odpocząć.Nie wiem czy
        w innych szpitalach też tak jest?Pozdrawiam
        • nika25.kuba Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 28.11.04, 21:09
          Na Karowej można sobie pomarzyć, żeby ktoś pomógł przy dziecku. O godz. 11.00
          miałam cc, a o 18.00 dostałam dziecko na stałe. Nikt z personelu nie zajął się
          dzieckiem nawet gdy miałam 40 st. gorączki. Nie interesowało ich to, że gdy
          zabierają mnie na USG czy RTG dziecko zostaje samo i się zanosi. Na szczęście
          mam wspaniałą mamę i męża, którzy cały dzień na zmianę siedzieli ze mną.
          • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 30.11.04, 16:14
            Cześć,to co piszesz to jakiś horror!Ja rodziłam naturalnie i pilęgniarki mi
            pomagały.Ze mną leżała dziewczyna po cc i była w szpitalu tydzień a
            pielęgniarki noworodkowe cały czas zajmowały się jej dzieckiem,pomagały jej a w
            nocy obie oddawałyśmy dzieci(jak tylko chciałyśmy)żeby sobie normalnie odpocząć
            i wyspać się.Jak szłam do łazienki aby się umyć to dziecko nigdy nie zostawało
            samo tylko zawoziłam je do pielęgniarek ,jak nie byłam w stanie go nakarmić to
            na je dokarmiały by nie płakałao z głodu(na oczątku miałam duże problemy z
            pokarmem i piersiami).Zawsze miałam należytą pomoc!!!Dlatego polecam
            Międzylesie!!!Pozdrawiam Cię.
            • brys1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 03.12.04, 16:07
              Bardzo się cieszę, że jest tyle dobrych opinii o Międzylesiu. Byłam na dniu
              otwartym i ujęły mnie życzliwe i sympatyczne położne; miałam wrażenie że
              wszystkie były takiesmile Powiedz, czy może chodziłaś do szkoły rodzenia przy tym
              szpitalu? Czy jest tam w ogóle jakaś?
              • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 03.12.04, 16:21
                Cześć,ja też miałam takie spostrzeżenia-byłam w tym szpitalu kilka
                dni.Wszystkie położne i pielęgniarki były miłe ,lekarze również.Najfajniejsza
                położna którą zapamiętałam to p.Grygo(zresztą o niej dużo dobrego piszą w
                postach).Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia w tym szpitalu (wtedy jeszcze jej
                nie było)ale słyszałam że w tym szpitalu jest szkoła rodzenia.Na marginesie -
                mnie bardzo pomogły zajęcia w szkole rodzenia i polecam Ci tę szkołę.Pozdrawiam
              • ajap.1 do brys1 08.12.04, 20:56
                Cześć ,jak tam czy zdecydowałaś się już na szkołę rodzenia?Życzę dobrego wyboru!
                Pozdrawiam
    • kinhus Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 24.11.04, 17:11
      Wielkie dzięki za tą relację. Jesteś naprawdę niesamowita. Jestem w 33TC.
      Pierwsze dziecko rodziłam po terminie i byłam przekonana, że i to urodzę po
      terminia, ale jak widze nie jest to pewne. Poza tym mam na oku dwa szpitale
      (Wołoska i Miedzylesie) a po tym forum bardzo podoba mi sie myśl o porodzie w
      Międzylesiu. Mieszkam na Ursynowie wiec wszedzie daleko, ale jak przeczytałam,
      że ty jechałaś godzinę i tak pięknie dałaś sobie radę, to i ja się już nie
      obawiam.A z tymi pieluchami to poszalałaś. Gorąco pozdrawiam dużo zdrówka i
      spokoju życzę
      • marzena72 do kinhus 24.11.04, 22:53
        Mieszkałam na Ursynowie, gdy rodziłam pierwsze dziecko, więc znam tę trasę smile))
        i też jechałam na światłach awaryjnych (ok. 45 min. na Żelazną) i też była
        niedzielka (wprawdzie nie nocka a południe) i co najważniejsze - ominęły mnie
        korki! I właśnie tego Ci życzę: oby ominęły Cię korki a na pewno zdążysz big_grin
        A z tymi terminami rzeczywiście bywa różnie...
        Życzę szczęśliwego (miło wspominanego) porodu, no i oczywiście też zdrówka i
        spokoju!

        Pozdrawiam.
        Marzena
    • marzena72 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 24.11.04, 23:15
      Aha, dodam - tak gwoli ciekawości dla niektórych Pań - porównanie kosztów za
      moje porody:

      1. za poród i pobyt po porodzie 2-ch dni w szpitalu przy ul. Żelaznej
      zapłaciłam 5 lat temu 2250 zł (600 zł - poród rodzinny, 650 zł - położna, 1000
      zł - 2 dni po 500 zł za dobę za pobyt w sali jednoosobowej); w tym roku za to
      samo zapłaciłabym 2800-3200 zł (800 zł - poród rodzinny, w tym uwzględniona
      zniżka, bo już u nich rodziłam, bo normalnie to płaci się 1000 zł, 1000-1500 zł
      położna, 1000 zł - 2 dni za pobyt w sali jednoosobowej)

      2. za poród i pobyt po porodzie 2-ch dni w szpitalu w Międzylesiu w tym roku
      zapłaciłam 200 zł, tj. opłata za poród rodzinny. Za pobyt w sali jednoosobowej
      płaci się 100 zł za dobę (w moim czasie nie było takiej sali wolnej), więc max
      koszt wyniósłby 400 zł.

      Różnica znaczna, nieprawdaż?

      Jeszcze raz pozdrawiam.
      Marzena
    • grucha77 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 25.11.04, 21:21
      W pełni zgadzam się z opinią Marzeny72 i innych dziewczyn. Ja jestem pod
      ogromnym wrażeniem tego szpitala. Mój synek urodził się 31 pażdziernika i chyba
      naprawdę mało brakowało, żeby przyszedł biedak na świat we Wszystkic Świętych
      czego baaaaardzo nie chciałam. No ale cóż.. do rzeczy.. Byłam bardzo wybredna i
      jeździłam od szpitala do szpitala szukając w miarę akceptowalnych warunków za
      możliwie mało kosmiczną kasę. W Mędzylesiu spodobał mi się mały oddział,
      pojedyncze sale za normalną kaskę i dobra opinia szpitala. Tak więc, w 40 tyg
      wybralam się ot tak sobie na ktg, potem natomiast planowaliśmy z mężem wybrać
      się do kina, nie przeczuwając ani trochę że właściwie mam już rozwarcie na 4cm
      i skurcze, których stety niestety nie czułam. W szpitalu położna p. Anna Grygo
      zbadała mnie i zrobiła ktg, stwierdzając iż "kwalifikuję się" do porodu tej
      nocy lub z rana. Doktor Grzegorz Matuszewicz poprosił żebym załatwiła
      formalności w Izbie przyjęć i na rano poproszą mnie na porodówkę. Wspomnę przy
      tym, że ekipa na porodówce była niesamowicie miła, dowcipna, żartowała cały
      czas i czuło się iście rodzinną atmosferę. Czułam się jakbym znała tych ludzi
      od lat, wszystko załatwiane szybko i bezproblemowo, pomimo dwóch porodów na
      salach obok które chcąc nie chcąc słyszałam. Rano zaproszono mnie na porodówkę,
      podłączono do kroplówki, położna pomogła przebiła worek owodniowy, bo pomimo
      podanej oksytocyny nie miałam żadnych skurczy i po 20min zaczęło się. A po
      1:30h urodziłam dużego i zdrowego Antośka. Przy szyciu zarówno doktor szyjący
      mnie jak i dr Matuszewicz - (istny zgrywus) umilali mi moment po porodzie
      żartami i dowcipami. Generalnie - dla mnie bomba. Dużo by tu jeszcze pisać
      pozytywów na temat całej ekipy w szpitalu, począwszy od baaardzo pomocnych
      salowych kończąc na ordynatorze. Odnoszę wrażenie że szpital nie jest
      nastawiony na kasę, czego przykładem jest to, że gdybym sama się nie upomniała,
      że chcę zapłacić za sale, nikt by mnie chyba o to nie poprosił. Jednak muszę
      też wspomnieć o małym minusiku... koszmarnie niewygodne łóżka, strasznie
      wysokie i wstawanie i siadanie ze szwmi w kroczu jest lekko mówiąc uciążliwe.
      ale reszta suuuuuper!
      • eewa6 DO GRUCHA 77 29.11.04, 20:23
        HEJ GRUCHA 77,
        NAPISAŁAS, ZE RODZIŁAS W MIEDZYLESIU 31 PAZDZIERNIKA. JA TAKZE TAM RODZŁAM, ALE DZEN WCZESNIEJ /RÓWNIEZ SYNKA/. MOZE SIE POZNALYSMY, NA KTÓREJ SALI LEZALAS? BO JA W NIEBIESKIEJ JEDYNCE. MAM NADZIEJE, ZE SIE ODEZWIESZ. POZDRAWIAM..........
        • grucha77 Re: DO GRUCHA 77 05.12.04, 17:48
          Cześć!!

          Ja leżałam na jedyneczce bodajże w sali 10. Jeśli rodziłaś 30.10 w godzinach
          iczornych tj.około 19, prawdopodobnie wtedy byłam właśnie pzyjmowana, leżałam
          sobie na ktg i słyszałam okrzyki radości i nie tylko smile na porodówce. Akurat
          jak mnie przyjmowano w salach obok 2 dziewczyny rodziły, więc to może byłaś
          właśnie TY!!??
          Pozdrawiam gorąco
          • eewa6 Re: DO GRUCHA 77 29.12.04, 09:35
            no hej! chyba to byłam ja. Opis sytuacji, czasu itp zgadza się. Ja rodziłam na tej na przeciwko łóżka do ktg, więc może nawet widziałaś mojeo męża jak biegał z aparatem fotograficznym. Ta zaslonka jest cienka, więc moze cos ujrzałaś... O kurcze! Fajnie. Jeśli masz czas i ochotę to odezwij się do mnie...... moje gg 2569028
            • grucha77 Re: DO GRUCHA 77 01.01.05, 22:04
              Tak, to z pewnością byłaś Ty! Widziałam i Ciebie i męża i aparat! A nst dnia
              przy porodzie lekarz opowiadał, że poprzedniego dnia mąż narobił chyba z setkę
              zdjęć przy porodzie! smile Jak się miewa maleństwo??? Nasz Antoś daje nam nieźle
              popalić. Drze japonkę biedaczek a my walczymy z kolkami.
              • eewa6 Re: DO GRUCHA 77 05.01.05, 17:27
                HEJ HEJ!!!!!! TAK TO MY I SETKI ZDJĘĆ. MÓJ MĄŻ PO PROSTU TEGO DNIA SZALAŁ. JA ROWNIEŻ KOJARZĘ, ŻE W SALCE U POŁOŻNYCH LEŻAŁA JAKAŚ DZIEWCZYNA NA KTG. PEWNIE TY! CIESZĘ SIĘ. CZEKAM JAK SIĘ ODEZWIESZ... P.S.- NASZ PIOTRUŚ PÓKI CO JEST OK, NIE MARUDZI ZBYT WIELE, NIE MA KOLEK, OSTATNIO TROSZKĘ TYLKO CHOROWAŁ. POZDRAWIAM I DO NASTĘPNEGO.
    • agat007 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 01.12.04, 16:14
      Witam!
      Ja z kolei rodziłam w Miedzylesiu 01/11/2004.Musze potwierdzc wszystkie
      pozytywne opinie o tym szpitalu.Bylam na prawde bardzo zadowolona ze
      wszystkiego co dotyczyło mojego pobytu w nim(no moze byly male minusy,ale ktory
      szpital ich nie ma???).Do szpitala trafiłam w nocy 30/10 z lekkimi skurczami,a
      następnego wieczoru odeszły mi wody.Po 8 godzinach prób normalnego porodu
      zdecydowano się na cc(spadające tętno dzidziusia).I tak właśnie w tym
      szczególnym dniu 01.11 o godz 08:30 na świat przyszła moja cudowna córeczka!
      Przy okazji chciałam dodać ciepłe słówko na temat dr Świelickiego, któremu
      zawdzięczam (jak sądzę)zdrowie swoje i mojej córeczki.
      Polecam wszytkim szpital w Międzylesiu!I jeszcze jedno-dziewczyny-jeśli tylko
      macie taką możliwość bierzcie zoo!Warte jest każdych pieniędzy.
      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i te które już w tej roli (niezbyt łatwej-
      co wiem po sobie)sie sprawdzają.
      • eewa6 do agat007 03.12.04, 10:33
        hej! Może przeczytałaś mojego posta nieco wyżej... Ja rodziłam w Międzylesiu dwa dni przed Tobą, ale spędziłam tam jeszcze pare ładnych dni z powodu żółtaczki mojego synka. Gdzie potem lezałaś? Bo może rozmawiałyśmy, w końcu to mały, kameralny szpital. Pozdrawiam i bedzie mi miło jelsi się odezwiesz.
        • agat007 Re: do agat007 11.12.04, 14:08
          Witam!Ja lezalam na sali trzyosobowej.Byc moze rozmawialysmy ze soba.Jeszcze
          sie odezwe,teraz musze juz leciec do mojej malutkiej(dosc wymagajacej)
          dzidzi.Pozdrawiam!
          • xxara Re: do agat007 14.12.04, 15:33
            Nie chce siac paniki, ale nie zdecydowalam sie na Miedzylesie, bo
            zaprzyjazniona anestezjolozka powiedziala mi, ze sprzet, ktorego tam uzywaja
            wola o pomste do nieba. Zrobiono remont, personel jest mily, ale sprzet ponoc
            przedpotopowy. Pytajcie o to, moze cos sie poprawilo
            • ajap.1 Re: do agat007 14.12.04, 15:55
              Cześć ,rodziłaś może w ostatnim czasie w Międzylesiu?
          • eewa6 Re: do agat007 15.12.04, 10:52
            hej agat007!
            Widzę, ze podobnie jak ja nie masz juz za wiele czasu. Więc może łatwiej nam bedzie porozmawiać przez gg. Oto moj numer 2569028. Pozdrawiam.......
            • agat007 Re: do agat007 04.01.05, 11:25
              hej!sorry ale na prawde z wolnym czasem to u mnie krucho.moja malutka jest dosc
              wymagajacym dzieckiem smile A gg musze sobie dopiero zalozyc na komp.jak tylko to
              zrobie to sie odezwe.obiecuje smile
              pozdrowienia!
              ps.i jeszcze jedno sprostowanie:nazwisko przemiłego doktora brzmi"Świetlicki".
      • nieszkasob Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 14.12.04, 18:24
        Hej dziewczyny!! Mam pytanie: bylam obejrzec szpital w sobote - wiem ze rodzic
        mozna tylko no lozku - a co z pierwsza i dryga faza pododu jak ona przebiegala -
        czy sa tam jakies worki sako, pilki bo szczerze powiedziawszy nic takiego nie
        zauwazylam ??
        Szpital faktycznie wyglada bardzo skromnie ale personel wyjatkowo mily ...
        Z gory dziekuje za odpowiedz
        Pozdrawiam smile wraz z 36tyg. maluszkiem
        • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 14.12.04, 20:40
          Hej,ja rodziłam tak: I-faza porodu w pozycji siedzącej lub jak chciałam to
          chodziłam ale podczas chodzenia więcej mnie bolało.Siedzialam na krześle a
          pózniej na piłce(mają taką dużą fajną piłkę).Siedzenie na piłce bardzo mi
          pomagało znosić bóle-ruchy kołyszące dawały jakąś ulgę.II-faza w pozycji
          leżącej na łózku ,nie jest to zbyt wygodne bo musisz przeć leżąc(łatwiej chyba
          byłoby na kucki).Nie zauważyłam worków sako i o nie nie pytałam ,więc nie wiem
          czy są.Szpital może skromny ale teraz po remoncie.Personel jest
          wspaniały,pielęgniarki bardzo pomagają i mamie i przy dziecku.Polecam ten
          szpital-ja byłam zadowolona bardzo.Zyczę szczęśliwego porodu i zdrowia dla
          Dzidziusia i Ciebie.
          • nieszkasob Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 15.12.04, 10:37
            Dzieki za informacje ... chyba sie jednak zdecyduje na Miedzylesie mimo
            wszystko personel byl naprawde przemily smile
            • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 16.12.04, 11:45
              Chętnie udzielam informacji.Zajrzyj do wątku "TYLKO Międzylesie" tam dokładnie
              opisuje swój pobyt w szpitalu alcantra.Powodzenia!
    • zuzka.slavo A czy dr Halina Tkacz bywa przy porodach? 30.12.04, 12:31
      moja prosba o referencje

      zuzka
      • piku.1 Re: A czy dr Halina Tkacz bywa przy porodach? 02.01.05, 14:36
        A jakiej specjalizacji jest dr Halina Tkacz?
        • zuzka.slavo Re: A czy dr Halina Tkacz bywa przy porodach? 03.01.05, 00:44
          dr Tkacz jest ginekologiem-poloznikiem, i slyszalam ze pracuje w Miedzylesiu.
          Stad bylo moje zapytanie.
          zuzka
          • ajap.1 Re: A czy dr Halina Tkacz bywa przy porodach? 15.01.05, 19:40
            Hej,nie słyszałam o tej lekarce i chyba jest od niedawna?A może ona pracuje w
            przychodni a nie na oddziale?A kiedy rodzisz?Pozdrawiam
    • kam_a Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.01.05, 17:25
      Dziewczyny, mam do Was pytanie. Tak ładnie opisujecie swoje porody w
      Międzylesiu, że ja równiez zaczęłam się zastanawiać nad porodem tutaj..
      Chodzi mi o takie rzeczy jak :
      1. Czy Wy chodziłyście (prowadziłyście swoje ciąże) u któregoś z tamtejszych
      lekarzy ? Czy trafiłyście tam od razu do porodu ? Jak to jest z przyjmowaniem
      pacjentek ?
      2. Jaki ten szpital ma stopień referencyjności ? Pytam, ponieważ moja ciąża
      jest wynikiem zapłodnienia in vitro i chciałabym aby oopieka była na jak
      najwyższym poziomie.
      3. Czy nie ma miejsca coś takiego jak odsyłanie pacjentki w dniu porodu , czy
      nie jest zbyt oblegany ? Tego również się boję...

      Będę Wam bardzo wdzięczna, jeśli znajdziecie troszkę czasu w opiece nad
      maluszkami i odpowiecie mi na te pytania.
      Pzdr. Kama.
      • kocianna Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.01.05, 18:36
        Dziś byłam w Międzylesiu oglądać - to zwykły szpital miejski, ale w razie czego
        mają tuż obok Centrum Zdrowia Dziecka. Nie odsyłają pacjentek w ogóle, czasem
        odmawiają, kiedy dzwonią do nich z innych szpitali z pytaniem o miejsca, ale
        jeśli ktoś się pojawi u nich na Izbie, to gwarantowane ma przyjęcie - gorzej z
        warunkami na porodówce, bo bywa ciasno.
        Dla siebie dobrze mieć własną koszulę do porodu i duużo podkładów Belli, dla
        dzidziusia tylko na wypis ubranka i paczkę pampersów i chusteczki.
        Warunki ogólne takie sobie, szaro, smutno i ciasno, ale położne miłe. Zdziwiło
        mnie, że zostałam wpuszczona na salę, na której były rodzące! Co prawda leżały
        sobie cicho i grzecznie przykryte prześcieradełkami, ale nie wiem, czy by mi
        się podobało, żeby każdy sobie tak wchodził.
        Ogólne wrażenie na +, choć na Starynkiewicza było o NIEBO ładniej - i jeśli mi
        się uda, to spróbuję tam właśnie rodzić (nie bez znaczenia jest cena zzo - na
        Starynk. za darmo, w Międzylesiu 500 pln).
        Co do zdrowia Maluszka - Starynkiewicza ma najwyższy stopień referencyjności.
        • kam_a Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.01.05, 19:26
          Starynkiewicza, to też był mój nr. 1. ale nie wyobrażam sobie sytuacji , że
          będąc nastawioną na poród w tym szpitalu mogę być odesłana w dniu porodu z
          powodu przepełnienia sad( Ale fakt opieka poporodowa nad noworodkami jest
          b.ważna . Jedyne pocieszenie, że Międzylesie ma obok to Centrum Zdrowia
          Dziecka.
          A ja dalej proszę o osoby doświadczone o odp. na moje wcześniejsze pytanka smile)
          Kama.
          • jonass Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.01.05, 20:10
            czesc,
            Moja ciaza rowniez byla po ivf. Zdecydowalam sie na Miedzylesie, bo mial
            pozytywne opinie a poza tym mieszkam b niedaleko. Nie wyobrazalam sobie tez
            zeby szpital x odeslal mnie z powodu braku miejsc. Zwiedzilam pare szpitali i w
            M potraktowano mnie najsympatyczniej. A to, ze warunki sa takie a nie inne?
            Stac mnie bylo na ivf, stac mnie tez na prywatna klinike, ale przede wszytskim
            zalezalo mi fachowym i zyczliwym podejsciu do mnie i dzidziusia. Zeby jednak
            nie zostawic wszystkiego losowi, znazlam kontakt do ordynatora (dr Makowski,
            przyjmuje w Damianie). Mialam jednak okazje poznac szpital zanim poszlam tam
            rodzic - w 30 tygodniu zaczelam krwawic i trafilam do Makowskiego na
            oddzial.Spedzilam tam blisko 3 tygodnie, podtrzymywano moja ciaze. Utwierdzilam
            sie w swojej decyzji dotyczacej rodzenia tam - pielgniarki i polozne sa
            naprawde super (poza jednym malym wyjatkiem - pielegniarka tak przemadrzala ze
            bardziej chyba nie mozna) Nigdy nie zapomne pani Ewy Wieruckiej, ktora na pewno
            nie minela sie z powolaniem, jest ciepla, serdeczna, cudowna. Urodzilam 29
            grudnia (w koncowce 37 tygodnia) slicznego faceta, przez cc (porod zaczal sie
            naturalnie ale Makowski zdecydowal z roznych powodow o cc) Mialam okazje poznac
            ostatnia czesc oddzialu, czyli o. noworodkowy. Tu szczegolnie wyrozniam Pania
            Bozenke, cudowna dla dzieci. Slowo o lekarzach: sa naprawde w porzadku
            (wspomniany Matuszewicz, reszta tez ok), przemila pani ordynator
            noworodkow...Musze konczyc, bo maluch dopomina sie jedzeniasmile, ale naprawde
            polecam Ci ten szpital. Jego "ludzka" strona jest naprawde ludzka.
            Zycze powodzenia,
            Aga
            • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.01.05, 20:51
              Cześć gratuluję synka!też rodziłam w tym szpitalu i byłam zadowolona.Pamiętam
              połozną Ewę Wierucką rzeczywiście wspaniała.Nie kojarzę pani Bożenki od
              noworodków jak Ona wygląda? A pani ordynator noworodków ?Dr Matuszewicza
              pamiętam -bardzo miły.
              Życzę powodzenia i radości z faceta (ja też mam faceta tylko "trochę" starszego)
            • kam_a Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.01.05, 22:47
              jonass, dzięki za odp smile)))))
              Cieszę się tym badziej, że Wybrałaś ten szpital rownież po zabiegu IVF.
              Gdy zadałam pytanie gdzie rodzić po IVF nie było żadnego, no tylko w zasadzie
              jeden ;-(( W dodatku nie przeczytałam ani jednej wypowiedzi do tej pory ,
              opisującej poród gdziekolwiek po tym zabiegu .
              Czyli ewentualnie, w moim przypadku dobrze by było skontaktować się wcześniej z
              lekarzem lub nawet ordynatorem i obgadać sprawę, żeby wiedział, ze to po IVF i
              w razie czego nie przedłużali naturalnego porodu ? Podoba mi się to.
              Jeszcze raz dzięki za wypowiedź, a synka oczywiście gratuluję !
              Kama.
              • romilka Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.03.05, 14:07
                Poczytajcie sobie dziewczynkismileSame dobre opinie!!!!!!!!!!!!!
            • ajap.1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 20.01.05, 19:27
            • pa.147 Re:do jonass: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 05.02.05, 22:55
              Cześć ja też miałam szczęście poznać położną panią Ewę Wierucką.Jest wspaniała
              i ma prawdziwe powołanie do tej pracy.Bardzo mi pomagała po porodzie.
              Która to jest pani Bożenka od noworodków?Dr Matuszewicz ,pamiętam jest wesoły i
              lubi żartować naprawdę super lekarz!A pani doktor od noworodków o ,której
              piszesz to ta ze wschodnim akcentem czy ta druga?Obie miło zapamiętałam.
              Również polecam ten szpital,jak będę rodzić to tylko w Międzylesiu.
              A jak Twoja dzidzia?
            • chopa1 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 16.02.05, 09:38
              Hej jonass,dla mnie liczy się bardzo opieka nad dzieckim.Piszesz że oddział
              noworodkowy jest dobry,szczególnie wyróżniasz panią Bożenkę od dzieci-szkoda że
              tam nie ma samych takich pań Bożenek bo to powinno byc normą że pielęgniarki
              noworodkowe kochają dzieci i mają do nich odpowiednie podejście.Ważne że
              pediatrzy też są mili i pomagający mamom.
              Czy rodziłaś gdzieś indziej(kiedyś)chodzi mi o porównanie
              szpitali,oddziałównoworodkowych.
              Wyjaśnienie:chopa czyli ja musiałam zmienić na chopa1 bo zapomniałam loginu.
              Pisałam już kilka wątków jako chopa-ale to ta sama osoba co chopa1(od
              15.02.2005)
    • mona81 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 17.02.05, 14:46
      mam pytanko umówiłam sie z położna z Miedzylesia na poród rodzinny ten za
      200zeta ale na spotkaniu w szpitalu połozna nie podała mi ile ona żąda za
      poród tlumaczyła sie tym że dogadamy sie po porodzie i zże najważniejsze jest
      dziecko. Czy któraś z was płaciła prywatnie połoznej z Międzylesia ( jaka to
      suma? nie chce wypaść na laika i broń boże jej obrazić, jak załatwiałyście te
      kwestię)
      • mikunia.9 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 18.02.05, 21:29
        Moja koleżanka w zeszłym roku rodziła i miała zamówioną położną
        prywatnie ,zapłaciła jej 400zł(choć położna nie chciała podać sumy).Koleżanka
        pomyślała że to powinno wystarczyć.Podobno położna była zadowolona,trochę nawet
        zażenowana taką sumą a napewno nie obrażona.Tylko uprzedzała mnie że jest to
        sprawa wymagająca delikatnego i dyskretnego załatwienia.
    • kasiam25 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 20.02.05, 16:32
      Rodziłam tam w listopadzie 2003r.
      Ogólnie sobie chwalę.Chwilkę przed porodem leżałam tam na patologi parę dni
      wiec zdążyłam sie oswoić zporodówką....
      Trafiłam co prawda na średnią położną,która kwitowała moje jęki różnymi
      tekstami i była czasami bardzo niezadowolona z postępów mojego porodu ale cała
      reszta była ok.Bardzo miły lekarz a otuchy w najgorszych momentach dodawała mi
      nawet salowa!Nie przyszło mi wtedy do głowy zapłacić położnej (a może o to
      chodziło i była by wtedy milsza ) ale męża i tak wpuściła do mnie - sama bez
      proszenia!
      Za miesiąc przyjdzie na świat moja druga córcia i też będę rodzić w
      Międzylesiu - co chyba dobrze świadczy o tym szpitalu-bo wcale nie jest mi do
      niego najbliżej.Teraz jednak jestem o jeden poród mądrzejsza i chodzę prywatnie
      do lekarza który pracuje w tamtejszym szpitalu.
      Mam tylko nadzieję że przez ten czas coś polepszyło się ze znieczuleniem zo bo
      za pierwszym razem nie mogłam sie doprosić - podobno nie było lekarza który
      mógłby mi je podać (prawda - rodziłam w nocy ale czy w całym szpitalu
      rzeczywiście nie było anestezjologa ???? kto to wie.)
      Może któraś z was miała tam teraz znieczulenie???Napiszcie.Czy trzeba zdecdować
      się wcześniej,zamówić?Jak jest teraz w praktyce - bo teorię znam od lekarza.
      Za pierwszym razem rodziłam "na żywca" i chyba już drugi raz nie chce.Do
      przeżycia,ale jeśli można sobie troszkę ulżyć to się skuszę....


      • mikunia.9 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 20.02.05, 20:54
        Cześć,w tym wątku w poprzednim poście pisałam o koleżance,która rodziła w
        zeszłym roku w Międzylesiu.Ona miała znieczulenia zo.Rzeczywiście znieczulenie
        zo nie jest wliczone w standard,za to znieczulenie koleżanka płaciła.Jeżeli
        chcesz zamówić zzo to musisz wcześniej zgłosić to lekarzowi i oni zamawiają
        anestezjologa ,który przyjeżdża żeby Cię znieczulić- za to płaci się
        oczywiście.Jeżeli ciążę prowadzi lekarz z Międzylesia to super,zapytaj go jak
        to się załatwia(a jest to do załatwienia,bo moją koleżankę prowadził lekarz nie
        z Międzylesią)
        Też rodziłam na żywca i jest to męczarnia...A pamiętasz tą położną(imię ,wygląd)
        Pozdrawiam

















        • kasiam25 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 20.02.05, 22:37
          Nie zakodowałam imienia,bo byłam okrutnie zła gdyż dotarłam do szpitala gdy
          właśnie kończyła dyżur bardzo fajna położna,którą poznałam na licznych KTG jak
          leżałam na patologii.A ta czarownica (szczupła blondynka,krótkie włosy ok.40 )
          właśnie dyżur zaczynała i chyba liczyła na cichą nockę a tu taka .....
          panieneczka jak ja się zjawia i jeszcze rodzić nie potrafi!!!!
          Szczerze mówiąc to teraz nawet zastanawiałam się nad zapłaceniem za cesarkę bo
          nie wiem czy chcę to przeżyć po raz drugi.A z drugiej strony może to
          znieczulenie wystarczy.Boję się tylko że będzie tak jak za pierwszym razem,będe
          skomleć o znieczulenie a położna stwierdzi że "tak każda krzyczy w pewnym
          momencie,a zaraz będzie po wszystkim"-u mnie to zaraz nastąpiło po jakiś
          7godzinach gdzie myślałam że mi kręgosłup rozsadzi na kawałki.Potem jeszcze
          tylko 50min parcia,lekarz na brzuchu przez pół godziny i już po wszystkim!
          Łącznie około 14 godz skurczów w tym prawie 8h hardcoru i gryzienia metalowych
          prętów łoża porodowego.
          Mój lekarz(ten z miedzylesia) powiedział że nie trzeba zamawiać zo wczesniej,że
          teraz mają kilku lekarzy na tz. telefon w razie czego.Trzeba tylko się
          zdecydować jak się już trafi na porodówkę bo potem rzeczywiście może być za
          póżno na znieczulenie.
          Pozdrawiam.
          Kasia

          Ps.Mam nadzieję, że zdąże się zdecydować na jakieś rozwiązanie bo od paru dni
          b.źle się czuję a mała w brzuchu tańcuje jak opętana.Ale miesziąc jeszcze musi
          wytrzymać....
          • mikunia.9 Re: Poród w Międzylesiu :)))))))))) 21.02.05, 14:35
            Cześć,chyba kojarze tę blondynkę...A czy ta położna ,która kończyła dużur to
            może była pani Celina albo pani Ewa?Podobno najfajniejsze położne.Teraz chyba
            jest inaczej z tym znieczuleniem.Zresztą zajrzyj na wątek:"urodziłam w
            Międzylesiu z mężem-super!"Wiem rodzić na żywca to istny horror!!!!!!!!!!!!!!
            Powodzenia i wytrwania do terminu!
          • hyris Lekarz z Międzylesia? 21.02.05, 20:43
            Mam pytanie do Kasiam25 lub innych dziewczyn, które też chodzą prywatnie do
            lekarzy z Międzylesia: czy możecie kogoś polecić i podać namiary gdzie
            przyjmuje. Ja z mojej lekarki prowadzącej jestem średnio zadowolona i chętnie
            bym ją zmieniła. A skoro juz zdecydowałam się na Międzylesie, to chyba
            najsensowniej chodzić do jakiegoś tamtejszego lekarza. Bardzo bedę wdzieczna za
            szybką odpowiedz. Na przyszły tydzien miałam zaplanowaną wizytę u swojej
            lekarki. Karol-ka i Niespodzianka (17 tc)
            • mikunia.9 Re: Lekarz z Międzylesia? 22.02.05, 16:02
              Hej,zajrzyj na wątek:"ginekolog w Międzylesiu".Wiem że dr Szymańska pracuje w
              szpitalu i przyjmuje w przychodni przyszpitalnej w Międzylesiu.Słyszałam o niej
              dobre opinie.Pozdrawiam
          • romilka Do Kasiam25 !!!!!!!! 05.03.05, 17:53
            Napisz kto prowadzi twoja ciaze jesli mozesz i moze jakis nr tel i gzie
            przyjmuje!!Bardzo mi zalezy.pozdrawiam!!
            • kasiam25 Re: Do Kasiam25 !!!!!!!! 15.03.05, 19:52
              Przepraszam dziewczyny za okropną zwłokę ale mi internet wysiadł.
              Ale mam nadzieję że jeszcze coś pomogę.Prowadzi mnie dr.Grzegorz Matuszewicz
              prywatny gabinet na Idzikowskiego-przyjmije w pon,czw,pt od 17 do 20 bez
              problemu i bez zapisu możana się wybrać.Przyjmie napewno.zaraz lece szukac
              tel.i napiszę w nastepnym lisciku.
              pozdrawiam
              kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka