palec1
29.10.05, 00:09
Nie był Ślązakiem z pochodzenia, ale z miejsca urodzenia. Jego dziadkowie
przyjechali do Mysłowic z Będzina w Kongresówce na początku XIX wieku. Ojciec
Jan znał gwarę śląską, ale wolał polski. Wpadał w szał, gdy słyszał, jak jego
dzieci mówią po niemiecku
------------------
aha