nisar
15.09.06, 17:28
Nosz kurna chata, nie lubię specjalnie zwierząt, nie mam w związku z tym nic
ponad chomika w domu, ale jasna cholera mnie trafia jak widzę tych
kochających zwierzątka, jak się z tymi zwierzątkami obchodzą.
Całymi dniami w bloku obok jest trzymany na balkonie pies. Wyje, a teraz, po
południu nie ma już pewnie siły, więc normalnie płacze. Już nie mogę tego
słuchać, co za sku..el tak traktuje psa?
Dziewczyny, zadzwonię gdzieś, niech przyjadą i coś zrobią, przecież to
zwierzę się zapłacze na śmierć, gdzie jest to bydlę, ten pieprzony
właściciel, niech mu wlepią jakiś mandat za znęcanie się nad zwierzęciem, to
jest nie do przesłuchania, GDZIE mam zadzwonić, błagam pomóżcie!