bpkw
22.03.04, 23:04
Glosno w calej Polsce o Andrzeju Marku, redaktorze i wydawcy lokalnej gazety
w Policach. Andrzej Marek wyrokiem sadu zostal zobowiazany do przeproszenia
urzednika / aktywisty wyjatkowo nielubianej przeze mnie partii ZChN / za jego
znieslawienie w 2001 r. . Brak przeprosin skutkowal 3-miesiecznym aresztem.
Redaktor Marek wybral pobyt w "pudle".
No i zaczela sie ogolnopolska dziennikarska groteska. Znane postaci swiata
dziennikarskiego m.in. Olejnik, Sierocki, Warakomska, Wolek i Zakowski
deklaruja godzinny pobyt w klatce, symbolizujacej ograniczenie praw wolnosci
dziennikarskie. Wtoruja im Pan Prezydent, Pan Minister Sprawiedliwosci i paru
innych waznych Panow, chociaz nie chca wejsc do tej klatki.
To nie jest pierwsza spektakularna nagonka "wolnej" prasy na na wyrok sadu.
I dziwi mnie tylko jedno: ta kontestacja ma tylko miejsce, kiedy sad dobiera
sie do tylka dziennikarza. Czy ktos np. slyszal o sprawie Kluski przed
wyrokiem NSA ???. Czy wtedy Wolek zamykal sie w klatce ???.
Dziennikarze maja bezwzgledne prawo do informowania. Musza sie jednak liczyc
z konsekwencjami za podawanie informacji nieprawdziwych.
Na dzien dzisiejszy polski swiat dziennikarski rzada jednak dla siebie prawa
do niekaralnosci za tworzone przez siebie tresci, rowniez za te, ktore
naruszaja dobra osobiste innych obywateli.
Jakby powiedziala Pani Emilia z "Nad Niemnem" ..." paradne, droga Tereniu,
paradne".