-
Rozpoczęłam studia 2letnie uzupełniające mgr.Mieszkam w akademiku z synkiem 6miesięcznym.Uwielbia towarzystwo ludzi oraz dzieci starszych z piętra.Razem chodzimy na zajęcia,on jest zadowolony,gdyż poznaje nowe twarze i rzeczy.3xw tygodniu po 1,5h wykłady +pracownie praktyczne w inne dni.On śpi,ja pracuję przy nauce.Teraz w brzuszku jest druga osóbka,kopie i przypomina coraz częściej o sobie.Nie zamierzam zrezygnować ze studiowania.Tata w wojsku stara się zadbać o nasze dobro.Walczymy oboje o ...
-
Hej dziewczyny,
dzieki za odpowiedzi na mój mail (to było jak w innej rzeczywistosci - na
jesieni). Strasznie mi głupio, że do zadnej sie wtedy nie odezwałam, ale
mialam problemy z dostepem do sieci. Moze odnowimy wątek.
Moja niunia ma juz 8 miesiecy, ja zdałam zimową sesję, ciagle dojeżdzam do
Krakowa, ale od października chcę z nia powędrować do akademika - macie z tym
jakieś doświadczenia?
Piszcie o sobie, jak sobie radzicie, ja czuje sie troche jakbym w pewnym
momencie wyszła...
-
witam:)
jestem teraz na takim zakręcie życiowym, że nie umiem sobie poradzić z tym
sama, więc chciałam się zapytać mamy, które już doświadczyły czegoś podobnego
jak ja.
Jesteśmy razem małżeństwem od 1,5 roku, razem już 4. Mamy synka (1,2)
miesiące. Braliśmy ślub, ponieważ okazało się, że jestem w ciąży. Dla mnie to
było normalne, bo wiedziałam, że i tak chciałabym go poślubić. On się wahał.
Powiedziałam mu,że nie chcę być z nim, bo ma takie poczucie obowiązku, ale że
mnie kocha i...
-
dziewczyny, mam mało kasy, a chciałabym na parę dni chociaż pojechać do
Krakowa z moją 6 - latką...może mi coś podpowiecie, bo ceny nawet 40 zł za
osobodobę to dla nas za dużo, a takie są najtańsze oferty w necie...dzięki za
ewent. odp.
-
Doszłam do wniosku że to, czego ja nie jestem w stanie znieść, dla kogoś
innego może być nie wadą, a zaletą.
Może to i kukułcze jajo, ale mój eks pracuje nad sobą - chyba wyciągnął
wnioski z naszego nieudanego małżeństwa.
Toteż wszystkim samotnym proponuję - mam exa do wzięcia!!!!! Chętnym nawet
zdjęcie podeślę...
Pozdrawiam,
Magda