-
Macie/mieliście takich znajomych jak Jan Himilsbach - co palnęli to
zabawna anegdota? Tak mi się przypomniało o kumplu ze studiów.
Nizeimski był. Nigdy specjalnie się nie starał, nie był nadmiernie
ogładzony, ale jak coś nieraz rzucił :) Poezja.
W dziekanacie:
kumpel - Jest Iksiński?
sekretara (z naganą)- Chyba dokor Iksiński?
kumpel - Ja się nie pytam jaki on ma tytuł naukowy, tylko czy jest!
-
Macie jakieś w zanadrzu? :D
Kiedy pierwszy raz się kochaliśmy, mój facet poprosił mnie o zamknięcie oczu i obsypał płatkami róż. Pamiętam, że byłam wtedy tak przejęta, że w ogóle nie skojarzyłam, że to różane płatki i myślałam "Cholera, dlaczego on mnie obsypuje prezerwatywami?" ;D Myślałam, że to może jakiś hamerykański zwyczaj spod znaku "welcome home" czy inny siuprajs :D
-
ostatnio uslyszane przez moja mame w malym miasteczku:
z hotelu robotniczego wychyla sie kobieta i wydziera do dzieci bawiacych sie
na podworku:
ty ch..ju, jak bedziesz tak przeklinal, to ci nogi z d.upy powyrywam!!!