Projekt nr. 1: my chcemy zachowac naszego klienta, nasz klient bardzo chce
pracowac z nami, ale zostal kupiony przez wieeeelki miedzynarodowy koncern,
ktory teraz robi wieeeelki porzadek. Wiec wymawia nasz kontrakt,
rozpisuje “pitch” (nie wiem, jak to po polsku ) wsrod 20 agencji mowiac, ze
wcale im nie zalezy i wcale nie musi byc koniecznie “international network” i
ze “current local supplyer” tez maja szanse, i owszem.
Trzy miesiace popierdalam...