Od młodzieńczych lat ciągle szukałam wielkiej miłości.Chciałam swoje zycie
przeżyć normalnie mieć DZIECKO-rodzinę.Od 18 roku spotykałam sie z
mężczyznami i szukłąm w nich własnie tej rodzinności..Miałam kilku partnerów
i nic nie wychodziło chciałam czegoś wiecej od nich...Mając 21 lat poznałam
faceta,moze nie był moim ideałem,ale czułam sie przy nim wspaniale.Chodziłam
wtedy jeszce do kościoła i modliłam sie własnie o tą RODZINE..Spotykałam sie
z nim 1,5 roku,zaszłam w ciąży..i ok...