Proszę poradźcie mi jak mam się zachowywać wobec mojej
wieloletniej , od lat zdradzanej przez męża, bitej i upokarzanej
koleżanki. Początkowo, przez dobrych kilka lat było owe „początkowo”
uważałam, ze nie mam prawa wchodzić z butami w jej życie, więc
wysłuchiwałam zwierzeń, podtrzymywałam wiarę i nadzieję w lepsze
jutro, potakiwałam itp. Całkiem niedawno wygarnęłam prosto z mostu
co myślę na temat jej męża, jakie moim zdaniem ma realne szanse na
utrzymanie tego ...