-
A za miedzą jest wiorsta piachu mazowieckiego.
img288.imageshack.us/img288/6153/07241op.jpg
img288.imageshack.us/img288/5986/07265my.jpg
Rower: Pada!
To Mi: No i co?
Rower: Zatrzymajmy się, schowajmy się gdzieś pod daszek!
To Mi: Eee tam, jedziemy dalej.
Rower: Ale ja zacznę rzęzić, skrzypieć i piszczeć. Łańcuch mi zardzewieje,
hamulce zabłocą i będę wyglądał jak zmokła kura.
To Mi: A ja jak zmokły Kuran. No dobra, może tu?
Ściana: A.K. + Ł.Ł. = W.M.N.
Rower: Tak, bardzo przy...
-
no bo dziś na przykład są Kolejni Kotowie!
o, tu
-
a pamiętacie Zelów i Micinka i Srootoota? oni sławni! oni w telewizorze
pokazywani, bo dobre picce robią i jeszcze je zabawnie zwą!
zaczem z poduszczenia Micinka ogłuszam końkurs na nowe, świeżuchne piccusie,
które wszak do nas tak ociekają serem, pachną boczkiem, papryką, pieczarką i
czym tam chcemy - a właściwie nazwy dla tychże. mile widziane nazwy grzmiące w
kaczy kuper, łucające płaskie kamyczki do ogródków, zwłaszcza tych
zablokowanych w skośne barwne flagą paseczki.