-
-
Od kilku miesięcy regularnie odwiedzam to forum.Sprowadziło mnie tu,to co
wiekszość bywalców sprowadza...ta podstępna zaraza.Z pewnym powątpiewaniem
czytałam niektóre posty,rady wieloletnich zjadaczy antydepresantów uważałam
za mocno przesadzone.Po czterech mies.odstawiałam leki,gdyż uznałam,że dalej
poradzę sobie sama.Owszem...z początku nie było źle.Lęki pojawiały się,ale
radziłm sobie...dumna ze swoich postępów.Bardzo często szłam do pracy na
miękkich nogach,męczyłam się,ale...
-
Jeśli ktoś nie wierzy w Boga, to czemu racjonalnym byłoby leczenie
zdepresjonowanego??? W tym materialnym świecie los każdego z nas
jest policzony, ostateczny wynik jest taki sam czyli 0, potem jest
bezkres potencjalnej nieskończoności naszego niebytu, wobec którego
nasza egzystancja nie jest nawet jak mrugnięcie powieką. Nie wierząc
w Boga jestem niestety zmuszony stwierdzić iż depresyjny stan jest
racjonalny, a sens życia tylko iluzją wytworzoną przez mózg, np.
miłość, to tylk...
-
ze staramy sie zrobic zbyt duzy krok a jak nam to nie wychodzi wtedy spada
poczucie naszej własnej wartosci ?
mysle ze prawie niemozliwe jest zeby przeskoczyc z n1 na 5 z moniciem
pozostałych cyfr niestety osoby ktore łapie dpresja własnia staraja sie to
zrobic
-
chociaż było już tak dobrze.
Od kilku tygodni systematyczne schodzenie w dół, od tygodnia brak snu.
Mam dość.
Wiem, trzeba by do lekarza i znowu leki itp.
Myślałam,że uda mi się i tym razem przetrwać bez chemii.
Chyba się nie uda.
To się NIGDY nie kończy, wiecie?
-
kto z was bierze i jak długo . Jak sie czujecie? Jka długo po nagłym
odstawieniu przychodzi to najgorsze. A może nie? Nie mam kasy na wykupienie
tego pirwszego ostanio zmniejszyłam dawkę teraz już nie biore od 4 dni
jedynie nastrój siadł ale równie dobrze moze to być skutek pory roki a takze
braku nadziei na pzryszłość - dlugie bezrobocie.
-
no właśnie czy ktoś się tak wyleczył. stan średni aktualnie u mnie z tendencją
do złego ale jakoś sobie radzę choć jest ciężko. nie wiem czy wrócić do leków
czy zawierzyć terapii.
-
Hmm wlasnie dowiedzialem się że moje problemy wynikaja z chemii
mozgu zn równowagi neuroprzekaznikowej i że będe musial lykac tabsy
do konca moich dni. O tym że tak jest wiedzialem od dawna ale jest
to teraz potwierdzona diagnoza lekarska. Wedlug tej opini
psychoterapia gowno da ze tak powiem. Pisze to dlatego że większosc
ludzi mysli że leki są jakimś dodatkiem do leczenia takim
suplementem trzeba zapisć się na psychoterapie i będzie git. W
niektorych postach wielu ludzi negowa...
-
a co za tym idzie - gorsze nastroje.
Wolę już teraz, zapobiegawczo :) zadać to pytanie :)
Jak z tym walczyć? Leki - tak. Co jeszcze?
Pani Iwono, proszę też o odpowiedź.