CZesc Palzowivczki. Ponownie wpadlam an pierwsza faze, ostatnie dwa tygodnie
urlopu to piwko, czipsy, nawet czekolada melczna... Wstyd mi, wstyd. POnad 3
miesiace i taki smrod...;-(.
Dzielnie sie trzymam, ale moj narzeczony... Mam wrazenie, ze cos sie urwalo,
jestesmy sobie obcy, nie szanujemy sie, czuje sie jakbym byla w piekle... Ale
bym sie upila z rozpaczy, albo zjadal cos slodkiego... Nie moge,w iem. Dotad
zagryzalam wlasne problemy. Nie chce wrocic do tego nawyku.