neuroleptyk
23.01.10, 15:08
Jeśli ktoś nie wierzy w Boga, to czemu racjonalnym byłoby leczenie
zdepresjonowanego??? W tym materialnym świecie los każdego z nas
jest policzony, ostateczny wynik jest taki sam czyli 0, potem jest
bezkres potencjalnej nieskończoności naszego niebytu, wobec którego
nasza egzystancja nie jest nawet jak mrugnięcie powieką. Nie wierząc
w Boga jestem niestety zmuszony stwierdzić iż depresyjny stan jest
racjonalny, a sens życia tylko iluzją wytworzoną przez mózg, np.
miłość, to tylko reakcja chemiczna. ADHD chorobą? Niemożność
powstrzymania sę od "nagrody" odroczenia jej? Ale po odraczać skoro
i tak umrzemy? Nie znamy dnia ani godziny, to poźniej może nigdy nie
nastąpić. Czy ktoś potrafi obalić moje dociekania?