Okazuje się, że drukowanie na życzenie (printing on demand) nie jest
wynalazkiem naszych czasów. W "Rozprawie o metodzie" Kartezjusza (pierwsze
wydanie rok 1637) czytam: "Otóż minęły obecnie trzy lata, jak ukończyłem
traktat zawierający wszystkie te sprawy i rozpocząłem ponownie go przeglądać,
aby go doręczyć drukarzowi; (...)" A więc... wszystko już było.
Pozdrawiam w ten chłodny poranek.