(...) Tańczą-tańczą! Tańczą-tańczą! Tańczą-tańczą!
A wtem idzie ktoś spod lasu.
Człap-człap! stąpa ciężko, aż drży pod nim ziemia. Sap-sap! sapie głośno. — U-uff — powiada groźnie. — U-uff!
Zatrząsł się dzbanek gliniany do góry dnem przewrócony, zadygotał.
— Hej! hej! — pyta gruby głos. — A kto tam w glinianym dzbanku tańczy? Kto?
Z glinianego dzbanka odpowiedziały cieniutkie głosiki:
— Tu tańczy panna Burczyńska i pan Burczyński. Tańczy znad ro...