Nikt mi już nigdy z duszy nie wyrzuci
Tego, co krwawi i co mi ją smuci...,
Nikt mi już nigdy sprzed oczu nie zetrze,
Ani na żadnym rozwieje się wietrze,
Ani Bóg nawet odmienić jest w mocy
Tego, com widział i czuł owej nocy.
A kiedy teraz samotny usiadam,
To wiem, że przyjdą do mnie wielką rzeszą
I jęczeć będą, gdy do nich zagadam...
A jako chmury, za wiatrem gdy śpieszą,
Tak wskroś mnie idąc, w cień mnie swój ogarną
Te trupy, nocą gorącą i parną.
...