-
Dlaczego tak łatwo wpadam w gniew, tak szybko można mnie wytrącić z
równowagi,a wtedy to już nie potrafię się opanować...nie potrafię
powstrzymać słów, gestów, zachowania , którego żałuję kiedy już
ochłonę...później jest mi wstyd, później widze jak bardzo inni
cierpią przez moje dziwne niekontrolowane wybuchy...dlaczego tak się
dzieje...tak mocno ranię najbliższe mi osoby... a potem nie śpie,
nie jem,zamartwiam się tym dlaczego oni są na mnie źli....zraniłam
najważniejszą osobę ...
-
trawi mnie ogień, gniew - w moim pojęciu słuszny.
oblać się wodą?
zimny prysznic?
odliczanie od 100 w dół?
-
WitajCie!
Od paru dni jestem bez życia. Jem mało, albo wcale. Gdybym mogła, spałabym bez
przerwy.
Leczenie?
Tak, leczę się.
Pomaga?
Nie....
Wiem, czuję, że najlepszym dla mnie lekarstwem byłaby praca.
Ale nie mogę znaleźć. Kryzys mi w tym skutecznie przeszkadza.
Chciałam założyć własną firmę, przyznano mi dotację- wycofałam się.
Z czasem jest coraz gorzej. Bo problemów przy braku pieniędzy - cała masa.
Niedowartościowanie nasila chorobę, na prywatne leczenie mnie nie sta...