gniew

(16 wyników)
  • Witam, Sluchacie, ja nie bardzo mam czas na kursy, terapie czy warsztaty - czy ktos z Was potrafi poradzic jakas ksiazke, witryne internetowa, ew kurs czy warsztaty (ale to w Warszawie) radzenia sobie z gniewem u doroslych? Z gory dziekuje :)
  • Niestety nie mogę poradzić sobie z gniewem. Żona zdradziła mnie, potem przepraszała na kolanach, mówi że kocha. Zacisnąłem wargi, bo bardzo ją kocham - nadal, ale nie potrafię sobię poradzić z gniewem. Wściekam się na nią często. Jak dać sobie radę z gniewem? Jak w tym nie trwać. Tylko nie radźcie mi, żebym ją rzucił, bo tego nie zrobię. Dziękuję za każdą radę.
  • Jak poradzić sobie z nieuzasadnionymi wybuchami gniewu mojego męża. Często zdarza sie mu krzyczeć na mnie aż zaczynam płakac, wtedy on przestaje i mnie przeprasza. Z rozwcieczonego zamienia się w jednej chwili w Aniołka. mówi że rozumie i obiecuje że już wiecej nie będzie. Sam nie może siebie zrozumieć. Denerwuje sie, gdy prowadzi, przklina. Na codzien jest dobry i kochany ale są momenty, że mam juz tego dość.
  • Witajcie, piszę tutaj, bo być może ktoś będzie mi w stanie pomóc. Mąż wysyła mnie do psychologa, a ja najzwyczajniej w świecie nie wiem co zrobić. Mój problem być może będzie dla was błahy, za każdym razem gdy cos mi się nie podoba, lub nie idzie po mojej myśli wybucham złością, staje się nieznośna, nawet wrzeszczę, a najgorzej przy tym obrywa mąż, bo jest najbliżej.
  • Jak przestać budować swoje życie na archetypie ofiary? Jak skutecznie wybaczyć sobie i innym? Żeby uwolnić się od tego silnie zakorzenionego wzorca, musimy zadziałać RADYKALNIE, by wynieść się ponad dramaty życia i spojrzeć z szerszej perspektywy, by odnaleźć ukrytą prawdę i zrozumieć prawdziwe znaczenie naszego cierpienia. Radykalnie oznacza tutaj przejście na sposób życia oparty na prawdziwym wybaczaniu, bezwarunkowej miłości i pokoju. Zapytasz: jak to zrobić? Przecież to ni...
  • Podczas kłótni z moją dziewczyną(i nie tylko zresztą)czesto puszczają mi nerwy i zaczynam się drzeć, przeklinać, wyciągać jakieś zapomniane a juz dawno wybaczone rzeczy z przeszłości którymi potrafie ją zadręczać. U mnie w domu często było głośno i kłótnie zazwyczaj znaczyły darcie sie na siebie na wzajem (nie było przemocy, bicia, karania) ale krzyki i gwałtowne kłótnie owszem, oczywiści tak jak wtedy, teraz też często gęsto później załuje tego co zostalo powiedziane w nerwach al...
  • ciekawią mnie wasze opinie i doświadczenia związane z poglądami tej pani,z jej książkami po pierwszym zachwycie jej podejściem i jej książkami,po wojnie z moimi rodzicami,którym zapragnęłam wygarnąć wszystkie moje krzywdy i cały gniew po widzeniu dzieciństwa jako pasma udręk zaczynam mieć wątpliwości czy to dobra droga tym bardziej że na terapii czuje się "ciągnięta" w przeciwną stronę żeby nie siedzieć w przeszłości,nie rozpamiętywać dawnych krzywd że teraz widzę tylko zło ale moje dzi...
  • Kiedy zetkniesz się ze słowną agresją,z pewnością będziesz o tym wiedział. Czasami wygląda to nawet jak autentyczna emocja,jak nie wynaturzony,lecz prawdziwy gniew zrodzony z prawdziwych uczuć. Jest to tylko złudzenie.Zdradza to samo natężenie i chroniczność tego zjawiska. Słowni agresorzy zawsze sprawiają wrażenie zagniewanych. Naprawdę jednak nie czują tego.Prawdę mówiąc,pozostało im w ogóle niewiele prostych ,niewynaturzzonych uczuć. Mówię teraz o słownym sadyzmie na modłę ...
  • Jestem osobą bardzo wybuchową. Coraz częściej obserwuje u siebie napady gniewu i złości, najczęsciej wyładowuje sie, niestety, na swoim Narzeczonym. Nie umiem juz tego kontrolowac, wystarczy, że cos mi się nie spodoba, od razu zaczynma sie denerwowac i "strzelaĆ fochy". Nie umiem sobie z tym poradzic, czy mogłabym prosic o jakąś radę?
  • Czasami nie wiem, czy poradzilem sobie z jakims problemem czy tez go stlumilem i zdusilem w sobie. Np gniew na kogos: racjonalizuje go, staram sie zrozumiec, zobaczyc dobre strony etc. Skad mam wiedziec, ze to pomoglo i poradzilem sobie z nim czy tez stlumilem i zdusilem w sobie?
  • Co nie oznacza, że dam sobie w kasze dmuchać :) Więc po raz trzeci opowiem historię sygnaturki tej, skoro adminom się nie podoba. Nic dziwnego zresztą, hehe. Jak bedzie trzeba, to i sto razy ją opowiem. Otóż ta w dyskusji o kloasie wypomniała mi "matko**bcę" do Komandosa. Przypomniałam jej czym na to Komek zasłużył - mianowicie wielokrotnym nazwaniem mnie powiedzmy, że kobietą lekkich obyczajów ;) Ta na to "co złego w słowie qrva?" Ja "Nic? Więc jesteś qrva ta". Ta wrzucił...
  • zdarza mi sie czasem poplakac (przy ludziach), jest mi wtedy wstyd ,ale nie potrafie nad tym zapanowac. czy sa jakies sposoby pozwalajace cos takiego opanowac ? dodam, ze nigdy nie placze z powodu smutku czy temu podobnych przyczyn. zawsze placze z gniewu, gniew ten chyba zawsze wynika z bezsilnosci w jakies sprawie. zdarza sie to bardzo rzadko, ale placz fatalnie wplywa na pozniejszy rozwoj wypadkow - bardzo by mi zalezalo na zachowaniu w takich chwilach "pokerowej twarzy".
  • Po chwili nieobecności znów zmieniam podpis, na Mart@, jakoś imię mam utrudniające identyfikację :-) [Było: Kreska, Marta.] Piszecie o emocjach i człowieczeństwie. Jakoś inaczej widzę te sprawy: nie tyle panowanie nad nimi (mimo szacunku dla św. Tomasza, ładne imię ;-)), co wyrażanie emocji bywa problemem. Ja łatwo wyrażam emocje pozytywne, z trudem te odwrotne. Dlatego zdarza mi się szarżować, gdy coś wzbudzi mój ostry sprzeciw, albo gniew, mam za mało wprawy. Przerabiam właś...
  • jak radzicie sobie z negatywnymi emocjami? tego chyba trzeba sie nauczyc...
  • zycie(8)

    Dzisiaj zginal moj przyjaciel w wypadku samochodowym. Zostawil zone z dwumiesiecznym dzieciakiem. Pierwszym. Mial 32 lata. Ona tez. I co? Kurwa mac i co?
  • Sa chwile, kiedy wcale nie jestem "dumna i szczesliwa", ze tak wszystko i wszystkich staram sie zrozumiec/wytlumaczyc/usprawiedliwic. Czasami mam ochote uderzyc mocno w stol i wykrzyczec: nie rozumiem i nie chce rozumiec! I tym samym dac sobie prawo do zlosci i gniewu na kogos, kto zawiodl, rozczarowal. Tymczasem nie moge sie zloscic ani gniewac, bo najczesciej rozumiem: dlaczego zawiodl/a, dlaczego rozczarowal/a. Ta cholerna empatia:) Tea
Pełna wersja