-
czy w umowach kredytowych banki uwzględniają inflację czy tylko opierają się
na wiborze(czy innych)?
Bo teoretycznie gdyby nastąpiła duża inflacja to zjadłaby częściowo długi,
biorąc pod uwagę że nastąpiłby wzrost płac. Tyle że bandyci u władzy podniosą
podatki zapewne
-
Drugim etapem obecnego Kryzysu będzie potężna inflacja, a biorąc
pod uwagę skalę drukowania pustego pieniądza przez główne banki
centralne jest to już praktycznie nieuniknione.
Wzrost inflacji spowoduje NOMINALNY wzrost cen wszystkiego, zarówno
nieruchomości jak i kostki masła w sklepie, ale REALNIE
nieruchomości będą dramatycznie tracić.
Dlaczego?
To proste. Praktycznie 100% transakcji zakupu nieruchomości jest
finansowana w mniejszym lub większym stopniu kredytem. Wzrost...
-
jaki sens wracac, kiedy jednak ciągle mozna zarobic więcej poza
Polską!!! Wbrew wszystkiemu, tutaj ciągle zarobki (realne, nie tam
zadna srednia, warszawska pensja czy plus "niby" podwyzki) to 1000 -
1500 na rękę (tj. +/- 500 euro) a 120 euro to średni czynsz za
mieszkanie w bloku...prawie 100 euro to opłaty (gaz, prąd, woda,
internet, no i podwyzki niektórych mediów, jakie maja nastąpic).
Badzcie kolegami i zostancie na emigracji-polskie pensje nie mają z
czego spadać!
-
raptem 3 lata temu
img.trojmiasto.pl/zdj/fotki_duze/20600/z20646.jpg
2700-3300 od najbardziej prestiżowego trójmiejskiego developera, w
jednej z najdroższych obecnie dzielnic.
-
Ludzie!
Przy aktualnych wycenach, nieruchomości to najgorsza inwestycja
jaką można sobie wyobrazić. I to zarówno w krótkim jak i długim
okresie.
Kupując teraz, właściwie gwarantujemy sobie solidną stratę (30-
50%).
Pisałem o tym wielokrotnie, ale jak widzę z kilku wątków mit
nieruchomości jako finansowego perpetum mobile nadal pokutuje w
umysłach ludzi.
Dlatego przed wydaniem ciężko zarobionych pieniędzy proponuję
przeczytać chociaż te kilka postów (linki poniżej). Ja wiem...
-
[b]I. Zmiana na rynku nieruchomości – z deficytu w nadwyżkę[/b]
Strukturalny niedobór mieszkań, obliczony przez GUS w trakcie spisu
powszechnego z 2002 roku, wynosił 1,7mln mieszkań. Pamiętajmy, że
deficyt ten dotyczył również niedoborów wśród zupełnych nizin
społecznych jak np rodzin alkoholików i innych patologicznych. W
przeważającej większości ci ludzie niestety nigdy nie będą w stanie
nabyć mieszkania nawet gdyby m.kw. kosztował 2tys zł (bo brak
środków własnych i/lub...
-
polecam art. na onecie