"Kaja", "Kajunia", "Kajeczka", "Kajulku"...
Tak na nią wołano w domu. Przez 8 pięknych długich lat. 8 lat pieszczot,
ciepłych słów i troski. 8 lat pełnej miski, słonecznego parapetu i drapania za
uchem. Zawsze łagodna, od małego wychowana z człowiekiem. Nie zna innego życia...
Teraz to się skończyło...
Kaja została oddana do schroniska...
z dnia na dzień...
pod wpływem emocji...
Siedzi w klatce, ze stresu odmawia jedzenia. Jest na kwarantannie podczas
której p...