Giasas,
nie będę dziś pisała bo w sumie jakąś godzinę temu wróciłam do Warszawy -
pełna wrażeń po weekendzie w Krakowie, szczęśliwa, że być mogłam, nieco
nieszczęśliwa, że jutro nie mam dnia wolnego (Grecy mają) stąd musiałam
wrócić właśnie dziś... nieco zmachana, ale doprawdy pełna wrażeń:-)
To, co mnie do Krakowa ściągnęło poza wielką miłością do tego szczególnego
miasta to to o czym w tytule wątku - jutro w Grecji święto a krakowscy Grecy
świętowali już dziś:-)
Były tańce,...