ufff...w ten straszny upał...ale dałysmy radę i nawet zaliczyłysmy mały
spacerek z górskimi poziomkami w nagrodę prosto z lesnego krzaczka -na
szczescie las jest za domem cioci więc daleko nie było a w lesie przyjemny
chłodek:-))-ale nie o tym miało być-plasterków juz nie mamy przyklejac teraz
kaja będzie nosić okulary z pryzmatem-dziewczyny co to za okulary bo w ten
upał nie mam siły szukać a ciekawa jestem jak to wygląda-,poza tym kaja ma
niewielką wadę -bardzo jej się pomniejsz...