Zastanawiam się, czy wszystkie sklepy tej firmy oszczędzają na klimatyzacji? Taki sklep
mam dosłownie "pod nosem", ale codziennie (także w niemiłosierny upał) chodzę 300 metrów dalej do sklepu konkurencyjnego, w którym panują ludzkie warunki. Nawet, nieco wyższe ceny nie przeszkadzają mi. W Tesco, stałabym w kolejce do kasy zlana potem,ledwo zipiąc :-/
(tak, jak dziś:-/, kupiłam tylko gazetę i cztery bułki) Panie kasjerki, prawdopodobnie wywalczyły dla siebie wentylatory, z ktorych dobrodz...