Od niemal samego początku moja Zosia ma problemy brzuszkowe (teraz
ma 6,5 tygodnia). Przez jakiś czas byłam na diecie bezmlecznej i
wlaściwie jadłam tylko gotowanego kurczaka, marchewkę i ryż.
Brzuszek bolał ją mimo to. Doradca laktacyjna powiedziała, że taka
dieta jest bez sensu i żebym jadła w miarę normalnie, oczywiście bez
przegięć. Pogorszyło się, bo doszły problemy z wypróżnieniem się i
wysypka na całej buzi (krostki, taka kaszka - położna powiedziała,
że to trądzik niemow...