archeopteryx
13.05.09, 16:08
Od niemal samego początku moja Zosia ma problemy brzuszkowe (teraz
ma 6,5 tygodnia). Przez jakiś czas byłam na diecie bezmlecznej i
wlaściwie jadłam tylko gotowanego kurczaka, marchewkę i ryż.
Brzuszek bolał ją mimo to. Doradca laktacyjna powiedziała, że taka
dieta jest bez sensu i żebym jadła w miarę normalnie, oczywiście bez
przegięć. Pogorszyło się, bo doszły problemy z wypróżnieniem się i
wysypka na całej buzi (krostki, taka kaszka - położna powiedziała,
że to trądzik niemowlęcy, ale pediatra powiedziała, że to alergia na
mleko). Właściwie teraz te bóle brzuszka sprawiają wrażenie jakby
były powiązane właśnie z niemożnością wyprożnienia się. 2 razy
podałam czopek glicerynowy i od razu dziecko odzyskało wigor i dobry
humor. Pediatra kazała przejśc z powrotem na dietę bezmleczną
(wczoraj byłam na wizycie), a dzisiaj jak ją spotkałam to poleciła
nie karmić piersią przez 3 dni i podawać Nutramigen. Co o tym
myślicie? Bardzo proszę o komentarze bo nie wiem co mam o tym
myśleć, ale nie wydaje mi się to całkiem zasadne...