Od około trzech lat leczę się na chorobę Hashimoto, zresztą wiele osób zna tu
moje dolegliwości (pisałem o problemach z pamięcią, koncentracją). I tak w
sumie zastanawiam się, jak to jest, że choroba dotykające głównie starsze
kobiety (90% przypadków), dosięgnęła młodego mężczyznę? Może to jednak nie
hashimoto, a jedynie jakaś konsekwencja innej choroby? Wprawdzie wyniki
ukazywały niedoczynność (TSH początkowo pow. 5, FT3, FT4) hashimoto (A-TG i
A-TPO zawyżone), ale po leczeniu euthyrox...