Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      korporacje

    korporacje

    (10 wyników)
    • Pytam zupełnie niezłośliwie, naprawdę nie wiem co to znaczy praca w korporacji.[u] Jaka to praca na przykład?[/u] W urządzie miejskim chyba nie, w szkole chyba nie, w przychodni lekarskiej chyba nie.
    • mam zawód taki że mogę go wykonywać tylko w dużej firmie albo założyć działalność. czy w sytuacji gdybyscie były w stanie w miarę łatwo znalezc pracę w korporacji za dobre pieniądze to rozważałybyscie działalność z niepewnymi dochodami? beztroski finansowej nie mam, pensja męża na dłuższą metę na życie nie starczy, mogę natomiast pozwolić sobie na parę miesięcy bez dochodów na rozruch dz.g.
    • Czytam właśnie raport w papierowym wydaniu Polityki o korporacjach. Z racji wykonywanego zawodu bywam w tego typu miejscach po kilka godzin tygodniowo,ale jakoś w oczy nie rzuciły mi się opisywane lustra weneckie i telebimy. Przesada na potrzeby artykułu, opis najbardziej ekstremalnych przypadków czy może "moje" korporacje to takie "mięczaki"? www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1510728,1,raport-przetrwac-w-korporacji.read
    • Pytanie kierowane do osób które mają takie doświadczenia. Czy jest to do pogodzzenia z życiem rodzinnym? Od powrotu z macierzyńskiego +zaległy urlop pracuję, ale jak dotąd zawsze miałam (i mam) komfort wychodzienia o 16tej (czasami ale okazjonalnie trafiają się dłuższe posiedzenia) więc jestem w stanie odebrać dzieci z przedszkola (aczkolwiek nie wcześniej niż o 17tej z powodu korków w stolicy), wpaść z nimi na plac zabaw nawet w tygodniu, pójść do lekarza, coś załatwić. Pensja ok, ale b...
    • Witam, Potrzebuję garść uwag osób doświadczonych w pracy w korporacji dla kogoś, kto właśnie zaczyna korporacyjny wyścig szczurów. Jak nie dać się zadeptać, jak znieść ataki, zagrywki poniżej pasa, knowania. Pytam, bo doświadczenie żadne, a wyzwanie wielkie. Dodam, że korporacja nacechowana dużą konkurencją pomiędzy pracownikami, co daje się odczuć od pierwszego dnia...
    • Kochani doradźcie. Jestem mgr ekonomii i anglistyki. Zaraz po studiach 4 lata pracowałam w banku, ale wspominam to jako koszmar(nawet po 14h siedzenia w pracy także często w soboty). Jak zaszłam w 2 ciążę to poszłam po macierzyńskim na wychowawczy, ale w trakcie tegoż pracowałam w weekendy na uczelni i w szkole językowej popołudniami oraz 2 dni w tygodni po kilka h w liceum(wszystko zgodne z prawem!!) .Po prostu pokochałam uczyć innych. Jednak jakiś czas temu w skutek zawirowań w moj...
    • Jestem mamą niepełnosprawnego chłopca , korzystamy z dojazdów do szkoły refundowanych przez gminę. Niestety kierowcy najczęciej docierają do nas mocno spoznieni w wyniku czego mamy problemy z dotarciem na czas na lekcje , zdarzają się duże poślizgi. Aktualnie jako ze jest zima bywa ze czekam do godziny na dojazd. Jesli wziąć pod uwage ze moje dziecko ma rewalidacje i przebywa w szkole dwie godziny lekcyjne bardzo dużo na tym traci. Oczywiscie poruszałam te kwestie z korporacją taxi która nas...
    • Możecie się pokusić na w miarę obiektywną ocenę, gdzie komuś po wyższych studiach pracuje się najlepiej (mówiąc ogólnikowo) ? a. w sferze budżetowej, b. stosunkowo niewielkiej prywatnej firmie, c. dużej korporacji, d. najlepiej być, tak zwanym, wolnym strzelcem.
    • Mieszkam w niedużym mieście, w którym są 4 korporacje taksówkowe. Zadzwoniłam dziś rano, żeby zamówić taksówkę z fotelikiem dla dziecka i wiecie czego się dowiedziałam? Że nie mają, bo taksówki nie muszą ich mieć, nie ma obowiązku wożenia dzieci w fotelikach w taksówkach. Więc mam pytanie - czym różni się taksówka od samochodu osobowego? Czy w razie wypadku jest bezpieczniejsza??? No szlag mnie trafił. Chyba mamy lukę prawną.
    • Hej! Zainspirował mnie wątek o kolejkach i pojawiający się tam temat bezpieczeństwa w środkach komunikacji. Czy kiedyś zastanawiałyście się, dlaczego nie ma fotelików dla dzieci w taksówkach? Był jakiś czas temu tragiczny wypadek w Szczecinie, zginęła dziewczynka jadąca taksówką bez fotelika. Chyba to właśnie nawet Gazeta zainicjowała akcję, mająca na celu wprowadzenie (dobrowolne, a w przyszłości i zagwarantowane ustawą) fotelików do "taryf". I co? I nic. Bywam w Szcz...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się