-
Pytam zupełnie niezłośliwie, naprawdę nie wiem co to znaczy praca w korporacji.[u] Jaka to praca na przykład?[/u] W urządzie miejskim chyba nie, w szkole chyba nie, w przychodni lekarskiej chyba nie.
-
mam zawód taki że mogę go wykonywać tylko w dużej firmie albo
założyć działalność. czy w sytuacji gdybyscie były w stanie w miarę
łatwo znalezc pracę w korporacji za dobre pieniądze to
rozważałybyscie działalność z niepewnymi dochodami? beztroski
finansowej nie mam, pensja męża na dłuższą metę na życie nie
starczy, mogę natomiast pozwolić sobie na parę miesięcy bez dochodów
na rozruch dz.g.
-
Czytam właśnie raport w papierowym wydaniu Polityki o korporacjach. Z racji wykonywanego zawodu bywam w tego typu miejscach po kilka godzin tygodniowo,ale jakoś w oczy nie rzuciły mi się opisywane lustra weneckie i telebimy. Przesada na potrzeby artykułu, opis najbardziej ekstremalnych przypadków czy może "moje" korporacje to takie "mięczaki"?
www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1510728,1,raport-przetrwac-w-korporacji.read
-
Pytanie kierowane do osób które mają takie doświadczenia.
Czy jest to do pogodzzenia z życiem rodzinnym?
Od powrotu z macierzyńskiego +zaległy urlop pracuję, ale jak dotąd zawsze miałam (i mam) komfort wychodzienia o 16tej (czasami ale okazjonalnie trafiają się dłuższe posiedzenia) więc jestem w stanie odebrać dzieci z przedszkola (aczkolwiek nie wcześniej niż o 17tej z powodu korków w stolicy), wpaść z nimi na plac zabaw nawet w tygodniu, pójść do lekarza, coś załatwić. Pensja ok, ale b...
-
Witam,
Potrzebuję garść uwag osób doświadczonych w pracy w korporacji dla
kogoś, kto właśnie zaczyna korporacyjny wyścig szczurów. Jak nie dać
się zadeptać, jak znieść ataki, zagrywki poniżej pasa, knowania.
Pytam, bo doświadczenie żadne, a wyzwanie wielkie. Dodam, że
korporacja nacechowana dużą konkurencją pomiędzy pracownikami, co
daje się odczuć od pierwszego dnia...
-
Kochani doradźcie.
Jestem mgr ekonomii i anglistyki. Zaraz po studiach 4 lata pracowałam w banku,
ale wspominam to jako koszmar(nawet po 14h siedzenia w pracy także często w
soboty).
Jak zaszłam w 2 ciążę to poszłam po macierzyńskim na wychowawczy, ale w
trakcie tegoż pracowałam w weekendy na uczelni i w szkole językowej
popołudniami oraz 2 dni w tygodni po kilka h w liceum(wszystko zgodne z prawem!!)
.Po prostu pokochałam uczyć innych.
Jednak jakiś czas temu w skutek zawirowań w moj...
-
Jestem mamą niepełnosprawnego chłopca , korzystamy z dojazdów do szkoły refundowanych przez gminę. Niestety kierowcy najczęciej docierają do nas mocno spoznieni w wyniku czego mamy problemy z dotarciem na czas na lekcje , zdarzają się duże poślizgi. Aktualnie jako ze jest zima bywa ze czekam do godziny na dojazd. Jesli wziąć pod uwage ze moje dziecko ma rewalidacje i przebywa w szkole dwie godziny lekcyjne bardzo dużo na tym traci. Oczywiscie poruszałam te kwestie z korporacją taxi która nas...
-
Możecie się pokusić na w miarę obiektywną ocenę, gdzie komuś po wyższych studiach pracuje się najlepiej (mówiąc ogólnikowo) ?
a. w sferze budżetowej,
b. stosunkowo niewielkiej prywatnej firmie,
c. dużej korporacji,
d. najlepiej być, tak zwanym, wolnym strzelcem.
-
Mieszkam w niedużym mieście, w którym są 4 korporacje taksówkowe. Zadzwoniłam
dziś rano, żeby zamówić taksówkę z fotelikiem dla dziecka i wiecie czego się
dowiedziałam? Że nie mają, bo taksówki nie muszą ich mieć, nie ma obowiązku
wożenia dzieci w fotelikach w taksówkach.
Więc mam pytanie - czym różni się taksówka od samochodu osobowego? Czy w razie
wypadku jest bezpieczniejsza??? No szlag mnie trafił. Chyba mamy lukę prawną.
-
Hej!
Zainspirował mnie wątek o kolejkach i pojawiający się tam temat
bezpieczeństwa w środkach komunikacji.
Czy kiedyś zastanawiałyście się, dlaczego nie ma fotelików dla dzieci w
taksówkach?
Był jakiś czas temu tragiczny wypadek w Szczecinie, zginęła dziewczynka
jadąca taksówką bez fotelika. Chyba to właśnie nawet Gazeta zainicjowała
akcję, mająca na celu wprowadzenie (dobrowolne, a w przyszłości i
zagwarantowane ustawą) fotelików do "taryf". I co?
I nic. Bywam w Szcz...