czy już teraz wszystkim facetom na świecie imponują takie w 200%
wyemancypowane babiszony, obnoszące sie zą do granic bezczelności ze swoją
niezależnościa, zapraszające faceta do restauracji i płacace rachunek,
przebojowe, stawiające na "własny rozwój", robiące karierę po trupach,
modliszki!!!????? CZy opiekuńczy facet poszukujący łagodnej, delikatnej
kobiety, którą trzeba bronić i trzeba jej pomagac? to już gatunek wymarły?
czy albo zostanę macho-woman, albo będę pogardzana i po...