Dodaj do ulubionych

partner z dzieckiem

IP: *.acn.waw.pl 29.08.03, 21:48
Drogie Panie, potrzebuje madrych rad.
Jestem od roku w zwiazku z mezczyzna (sporo starszym) ktory ma czternastoletnia corke. Jej matka nie zyje, ale
oni i tak nigdy nie byli razem. Tak wiec 'mala' jest z nami.
A ja sobie kompletnie z nia nie radze.Nie wiem co mi wolno a co nie; co moge jej kazac i co moge od niej
wymagac. Poniewaz sie boje jej rozkazywac, wszystko w domu robie sama i jestem juz chyba tym trojkatem
potwornie zmeczona.
Czy ktoras z Was byla moze/jest w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gal Re: partner z dzieckiem IP: polpak:* / 192.168.199.* 29.08.03, 21:56
      W sumie bardzo życiowy problem, a rada jedna - traktować jak każde
      czternastoletnie dziecko.
      Każde "specjalne" traktowanie jest porażką in spe.

      Pzdr.
      Gal
    • kundalini Z pokrewnej beczki. 29.08.03, 21:58
      Moj obecny maz tez mial dziecko, dla ktrego nie musze
      byc dla macocha, z pierwsza zona. Poznalam go, gdy juz
      ze swoja zona nie prowadzil wspolnego gospodarstwa. Mial
      z nia jedno dziecko - corke. Powiedzial mi cala prawde
      o swoim stanie cywilnym i rodzinnym myslac, ze to mnie
      do niego zniecheci, ale mu sie nie udalo.
      Dzis on jest moim mezem. Z jego corka nie utrzymujemy
      kontaktow, maz ich nie chce.
      • mamosz Re: Z pokrewnej beczki. 29.08.03, 22:04

        To na pewno nie jest łatwa sytuacja tym bardziej,że 14-to letnia panienka to
        twardy orzech do zgryzienia.Postaraj się "oswoić" ja powoli traktując
        noramalnie i w miarę mozliwości po partnersku.Ni rozkazuj,ale i nie nadskakuj.A
        przede wszystkim postaraj się ja polubić myśle.że jak bedziesz ja traktowała
        przyjażnie,naturalnie i ciepło to zniesie i to,ze czasem jesteś zła,że jakies
        jej zachowanie Ci sie nie podoba,Wydaje mi się,że nie bardzo dobrze czujesz się
        w roli "macochy" spróbuj podejsc do tego na wiekszym luzie psychicznym. Z taka
        mała trzeba rozmawiać i ona musi czuć Twoją zyczliwość i pozytywne nastawienie.
        • Gość: abby Re: Z pokrewnej beczki. IP: *.acn.waw.pl 29.08.03, 22:12
          ona kiedys mi zaproponowala ze bedzie mi mowic 'mamo'. malo nie umarlam z wrazenia - NIE!
          Ale to bylo rok temu,zanim zaczely sie problemy: obrazanie, histerie, klotnie, podkradanie moich ubran i kosmetykow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka