Kotki zobaczę dopiero w sobotę, muszę odebrać od pożyczkobiorcy mój aparat,
żeby zrobić jak najlepsze zdjęcia. Skoro kotka pozwalała mi brać do ręki kotki
w pierwszym dniu życia to i teraz nie powinno być problemu. Próbowałam po
porodzie zrobić im zdjęcia komórką, ale było za ciemno, a nie chciałam kocicy
męczyć i denerwować światłem, więc zdjęcia nie wyszły. Wczoraj wieczorem z
radości zadzwoniłam do sąsiadki gospodyni, że mamy już chętną do odbioru
jednego kotka. Ale nie będę więcej d...