Ostatnio było pod koniec stycznia, teraz znów. Nie przytyłam, ale powtarzam.
Na śniadanie: pasta z 2 jajek na twardo, trochę tartego żółtego sera, 2 plasterki szynki, trochę papryki w kosteczke, szczypiorek, trochę majonezu, sól, pieprz.
Przegryzka: pasztet z ciecierzycy
Obiad: roladki z szynki wieprzowej (w środku, plasterki cukinii, pieczarki, suszone pomidory). Sałata lodowa z sosem vinegret (jednak da się ją jeść)
Podwieczorek: 3 kostki gorzkiej czekolady
Planuję jeszcze zj...