-
Witajcie dziewczyny, dawno do Was nie zaglądałam. A jak już zaglądałam, to strasznie marny ruch tutaj. Co tak nie rodzicie? :) I tak sobie pomyślałam, że może w końcu zaległy opis napiszę i wkleję, żeby cokolwiek, chociaż i przeterminowane rzucić. A tu proszę, Hortensja też coś wstawiła, to i macie do poczytania. Pozdrawiam :)
-
Moderatorki poproszę o przeniesienie potem do stosownego wątku :)
Narodziny Łucji
Moje wspomnienia – pierwszy polski poród domowy (pierwsze dziecko rodziłam domowo, ale w Holandii).
W czwartek umówiona byłam u lekarza na kontrolne ktg – było już 10 dni po terminie wyznaczonym z OM na 25 kwietnia. Wynik ktg był dobry, ale ja postanowiłam zagadnąć lekarza co robić dalej skoro dziecko się „zasiedziało” – chciałam kontrolnego usg. Usg zostało wykonane i nie...
-
nieco krótki, bo skopiowałam go z innego forum, gdzie szybko kiedys pisałam...
jek znajde czas to opisze dokładniej, a na razie tyle
Mój pierwszy poród- kołatała się mysl żeby w domu, ale nie byłam pewna jak to
jest :)
Szpital Św Zofii w Warszawie o najwyższych notowaniach, ale nie obyło się bez:
przy przyjęciu dłuuugie przepytywanie do "papierów" pesel itd... a ja miałam
rozwarcie na 4 cm (wody odeszły w domu o 18.30), potem z automatu wpisały datę
porodu na next day (była godz 20....
-
W końcu mam chwile coby opisać mój poród ;) przy 3 dzieci, wolnym zawodzie gdzie nie ma macierzyńskiego i całym domu na głowie niewiele mi czasu zostało na rozrywki ale do rzeczy.
Jak zapewne co niektóre pamiętają szykowałam się do porodu w domu. Wszystko było umówione, milion badań porobionych, umowa z położną, pół pokoju zastawionych pomocami położnej (piłki, worki, podręczna torba itd.) coby nie musiała już tego sama wieść. Dostałam od niej rozpiskę kiedy ma dyżury w szpitalu z przykazani...
-
Czytałam sobie właśnie wspomnienia fizuli i pomyślałam, że też napiszę kilka słów.
Konrad ma już prawie 3 miesiące, rośnie w oczach i już prawie nie przypomina tego malutkiego szkrabka z 1 września. Uważnie patrzy, macha rączkami, chce łapać zabawki i uśmiecha się czarująco. Prawie jak jego Tata... och, będzie z niego istny serco-łamacz:)
Byłam już taka niecierpliwa. Termin na 27/28.08, Julka dwa tygodnie przed a tu nic. Pierwsze oznaki porodu były 6 sierpnia (położna powiedziała - daj sob...
-
I najlepsze życzenia dla Olgi.
To pierwsze dziecię, tak?
[Opis w przyszpilonym z opisami]
-
as23779 - gratulacje! Wzruszył mnie i rozśmieszył ten Twój poród:-) Ja też miałam jeden, jedyny skurcz na leżąco podczas badania - faktycznie MASAKRA. A dla Zosi wszystkiego wymarzonego na całe życie:-)
-
euforia juz opadla, przezylam juz kryzys dnia trzeciego wie teraz z jakos
takiej perspektywy moge chyba juz opisac moj porod domowy :)
wieczorkiem 10ego lutego wplaczylismy sobie film, "sztuczna inteligencja"
Adas-moj maz, oczywiscie nie doczekal konca i poszedl spac, ja wczulam sie
oczywsicie w akcje i ogladalam do konca. gdzies kolo godziny jedenastej
wieczorkiem zdecydowalam ze juz chyba pora spac. mialam juz wtedy lekkie
skurcze, takie nawet dosc reguralne, ale ze juz wczesniej co...
-
W związku z podobnymi wątkami, które ostatnio pojawiły się na forum, i ja -
stały podczytywacz - ujawniam się.
Jestem z Poznania. Trafiłam tu niedługo po moim drugim porodzie i bardzo
żałowałam, że nie wcześniej. Obydwoje dzieci urodziłam w szpitalu przy ul.
Lutyckiej. Pierwszy poród standardowo szpitalny. Odeszły mi wody i zaczęły się
skurcze co 5 minut - to była godzina 20.00. Powoli spakowaliśmy się i
pojechaliśmy na Izbę przyjęć. Tam procedury przyjęcia, badania, wenflon
(brrrr), ...
-
Konrad urodził się o 9:45 w naszym domku 1 września. Ważył 3,80kg, 52cm i
dostał od pani położnej 10pkt. Poród przebieg w miarę szybko, jakieś 3,5h.
-
I ja nawet wiem już kto:)
W opowieściach porodowych znajomy opis. Mam prenumeratę, więc od
wczoraj sobie spoglądam, w kioskach od dziś rana.
-
Aby zrozumieć przebieg mojego porodu, muszę opisać co robiłam zanim on
nastąpił.
Była sobota 30.06.07, trzy dni po terminie, brzuch wysoko itd... Umyłam dwa
okna, wyprasowałam górę prania, 3 godziny buszowałam po łódzkiej Galerii, jak
zwykle w sobotę przepłynęłam 1200 m. na basenie i wykończona, w dobrym
humorze wróciłam do domu. Marzyłam tylko o tym, aby wyciągnąć nogi. Była
22:00 i ...... się zaczęło. Bóle jak przed miesiączką co 5-6-7 min, częste
wizyty w toalecie i przeświadc...
-
Chcialam Was poinformowac, ze wczoraj o godz. 12:40 przyszedl na
swiat moj dlugo wyczekiwany synek :-)
Ma 52 cm dlugosci, 3860 g wagi i dostal 10 pkt w skali Apgar :-)
Wszystko mialo na szczescie miejsce w domu :-) Jestesmy
przeszczesliwi :-)
Postaram sie skleic jakis opis pozniej i wstawic... Na razie czekam
na polozna srodowiskowa, a z nasza "nasza" polozna narazie jestesmy
w kontkacie telefonicznym, bo zgodnie z planem wyjechala wczoraj
wieczorem ;-D
Moj Ukochany zaczyna dzis...
-
i z tej okazji wklejam swój świeży opis porodu, który zrobiłam zaraz po, dla koleżanek z forum czerwcowego, dla Was planowałam napisać nieco obszerniejszy, ale niestety w końcu zabrakło mi czasu, ale ten jest całkiem śmiechowy:-)
Dziewczyny jesteśmy tacy szczęśliwi, już za nami poród domowy:-)
Było ciężko, oj bardzo, poród Tulipana to pikuś normalnie, ale opłacało się to przeżyć, teraz mogę chodzić w swoich pieleszach a
Ignaś śpi w swoim łóżeczku:-)
Ale słodki jest, taka kruszynka, ma...
-
To była druga ciąża. Pierwsza półtora roku temu zakończyła się w
domu powitaniem Tymona. Opisałam moje zmagania z naturą na tym
forum. Nie spodziewałam się niczego innego, chciałam tylko, aby
Blanka też przyszła do nas U NAS.
Tym razem wiedziałam czego mogę się spodziewać. Z naszą położną
byłam zaprzyjaźniona, trzeba było tylko! mieć pomysł na 1,5 rocznego
Tymona. Było to już ponad tydzień po terminie, o rozwarciu od
lekarza wiedziałam już miesiąc wcześniej, więc stanem bycia w ...