Jest tak:
1.) Samochód służbowy na parkingu stoi, stoi;
2.) Ja nie umiem nim jeździć, ani Lidka również;
3.) Strach, strach, bo zgubiłem prawo jazdy, zresztą i tak nie umiem nic poza
przestawieniem pudła z miejsca na miejsce na parkingu;
4.) Trzeba w ciągu najbliższych paru tygodni opanować posługiwanie się
nowoczesnym sprzętem. Ojoj, będzie bolało.
5.) Kto to kurwa wymyślił, że bez znajomości prowadzenia samochodu nie da się
dziś żyć ?
6.) Najbliższy wolny plac to parking przed Lidl...