Jesteśmy w trakcie czytania i zachwycania się opasłym, żółtym
tomiszczem Baśni Chińskich. Niektóre, te trudniejsze czytam sobie
sama, inne doskonale przyswaja moja czterolatka. Miniony, zupełnie
nie zachęcający do spacerów weekend, wykorzystaliśmy rodzinnie na
odwiedziny pewnej interesującej (zadaszonej!) wystawy, tematycznie
związanej z Baśniami:-) Oglądałyśmy kruchą porcelanę, chińskie
meble, broń i inne, cudnej urody przedmioty codziennego użytku.
Teraz przypomniało mi się, że...