-
Zawsze przerażały mnie igły, pobieranie krwi, nie mogę patrzeć na operacje
pokazywane w TV. Uginają mi się nogi, krew odpływa od mózgu, ręce sztywnieją
jednym słowem dno.
Jutro będę musiała nauczyć się robić zastrzyki podskórne (utrzymujące przy
życiu mojego zwierzaka) Nie boję się że zrobię coś źle bo czynność wkłucia
jest prosta. Przeraża mnie ten opór skóry pod strzykawką, który będę musiała
pokonać, poprostu nie wiem czy się przełamię choć wiem że MUSZĘ. Nie chcę
jutro robić ...
-
Witam,
Zaczynam rok akademicki, samotnie na stancji. Wcześniej dzieliłam pokój z koleżanką, ale nasza znajomość się rozsypała. Nie mam żadnych znajomych z którymi mogłabym gdzieś wyjść, tylko koleżanki z uczelni, które mają swoje grona znajomych. Czuje się strasznie samotna. Zajęć od października będę mieć mało, praktycznie tylko 2 dni. Nie jestem typem samotnika, dlatego strasznie mi smutno. Nigdy nie miałam wielu znajomych, teraz zresztą z wieloma kontakt się urwał. Jeste osobą wesołą, s...
-
Pisałam już o tym na forum "Religia", ale tam wszyscy wypisują, że
to ściema i bajka. Może więc dałoby się jakoś to wyjaśnić od strony
psychologicznej? Od paru lat ani nie praktykuję katolicyzmu, ani nie
zdecydowałam się na islam, buddyzm ani inną religię czy wyznanie,
dręczy mnie jednak lęk, że cokolwiek ostatecznie wybiorę, zawsze
jest ryzyko, że się pomylę, po śmierci inna religia okaże się prawdą
i będzie cierpienie wieczne. A ja chciałabym nie bać się śmierci,
która przecie...
-
Witam wszystkich,
Zastanawiam się czy ktoś mógłby i mnie doradzić. Ktoś bardzo
mi "życzliwy" wymyślił o mnie plotkę jakiś czas temu. Chodziło o to
że się puszczam, że sypiam z każdym i nawet za 5zł lub 20zł. To
zaczęło się jeszcze na studiach.. Minęło sporo czasu, przez 4 lata
był spokój bo mieszkałam w innej dzielnicy i kiedy niedawno
przeprowadziłam się na osiedle niedaleko odległe od tego gdzie
plotki krążyły - znów to wszystko powróciło. Nie wiem kto puścił te
plotki i dla...
-
Jestem bardzo nerwowa. Łatwo "wybucham" i już mam tego dość!!! W pracy jakoś
sobie radzę ale w domu...byle drobiazg wyprowadza mnie z równowagi i zachowuję
się i mówię rzeczy których potem się wstydzę! Chyba mam taką naturę bo mam tak
od kiedy pamiętam. U mnie w domu chyba tak było trochę nerwowo i dlatego chcę
coś z tym zrobić bo sama mam dzieci. MOże pomogą jakieś kropelki uspokajające?
Doradźcie coś.
Z hormonami u mnie ok.
-
Bardzo proszę o wskazówki dotyczące możliwej pomocy w walce z agresją.
Stan faktyczny jest następujący:
mężczyzna prezes firmy, prywatnie mąż, ojciec trójki dzieci.
Nie pije, nie pali, czynnie uprawia sport.
Jedyny jego problem to agresja, i brak woli w walce z nią.
Zdaje sobie sprawę z tej swojej wady, czasami nawet się do niej przyznaje.
Ale najlepiej czuje się kiedy zwali winę na innych, że go osaczają, a ta jego
agresja, to tak naprawdę jego obrona, że czuje się osaczony…
Fa...
-
Jakiś czas temu zostawił mnie chłopak, myślałam, że to koniec świata, ale to
nieprawda. Okazało się, że gdzieś głęboko we mnie zostały jeszcze resztki sił.
Podniosłam się, choć było niełatwo, i żyję dalej. Zajmuję się sobą, dbam o
siebie, organizuję sobie czas, staram się cieszyć z drobiazgów. Tylko, co
jakiś czas dopada mnie poczucie pustki i bezsensu. Przychodzą chwile, kiedy
chce mi się płakać tak zwyczajnie- z samotności, i choć staram się zaciskać
zęby i być twarda, nie zawsze się ...
-
zawsze bałam się samotności...czytając niektóre posty mam wrażenie jakbym
czytała o sobie...ale samotność to nie fakt, że nie mamy partnera, męża,
chłopaka...
samotność to nie to!
Samotność to coś co siedzi w nas...w środku...
Bo przecież można być samotnym zarówno nie będąc aktualnie w żadnym związku,
ale mozna byc też samotnym będąc z kimś...jak powiedział kiedyś ktoś
mądry "najbardziej osamotnieni czujemy się w obecności drugiego człowieka"
Wyobraźcie sobie sytuacje gdy siedzim...
-
Po ostanim zawodzie miłosnym (minął ponad rok) czuje sie coraz bardziej
samotna.Jak sobie z tym poradzić i jak zwalczyć pustkę, brak motywacji do
zmian, własnego rozwoju? Nic mnie nie cieszy tak na maksa, czuję sie coraz
bardziej zobojętniała...
-
No właśnie. Mam z mężem tzw. ciche dni. Zawsze to ja pierwsza wyciągałąm
rękę. Ale teraz się zawzięłam. Dlaczego? Bo nie był ze mną w trudnych dla
mnie chwilach. tzn psychicznie pewnie był (jak go znam), ale tego nie
okazywał/ W ogóle mało wyraża swoich uczuć. Ale takim go zaakceptowałam.
Kochamy się. Jednak te ciche dni są nie do zniesienia. On nie wykazuje chęci
rozmowy. Ja raczej też nie. Na zewnątrz. bo w środku chyba wolałabym mieć to
za sobą. Kto ma podobne doświadzcenia? Ja...
-
Echhhhhh, kurde, no!!!!!!!!!!
-
-
Od lat szukałam powodów moich niepowodzeń, niezadowolenia z siebie. Wreszcie
oprzytomniałam - lenistwo. Studia inżynierskie a nie magisterski choc ponoc
jestem zdolna, wiecznie rozpoczynane i nigdy nie skończone diety, mieszkanie
w którym nigdy nie było 100% pożądku, praca z której nie jestem zadowolona bo
nie potrafię sie przyłożyć, postarać. Niezałatwione to czy tamto.
Gdy mam dużo do zrobienia to zamiast się chwycić roboty narzekam i biadolę
ile to muszę zrobić i w końcu czas ...
-
Przeczytalam dzsiaj watek Witolda i jego strony .
jakąs godz, temu poczulam ze dopada mnie migrena(zle widzenie, było mi
niedobrze)jednym slowem objawy migreny. Od razu wskoczylam do
lozka ,zaslonilam zaluzje i zakrylam sie kocem(bo mnie oczy bolaly) i
probowalam sobie wmowic ze oszukam migrene, ze nie dam sie jej, jakies 20
razy w myslach powtorzylam :nie dam sie migrenie,nie bede wymiotować,nie
będzie mnie bolec glowa itepe."
I co? jest tak jak sobie powiedzialam w myslach,nic m...
-
Jeden z podstawowych problemów natury psychologicznej... mamy je wszyscy, ale
tylko niektórym z nas udaje sie je pokonać. Jak Wy sie z nimi uporaliście?
-
Jak pokonać tę barierę u drugiego człowieka? Tylko czekaniem i cierpliwością?
Spotkałam niedawno mężczyznę, który jest bardzo nieufny, ostrożny, więcej
obserwuje niż daje zobaczyć, co mu naprawdę w duszy gra... Nie chodzi mi tu o
zwierzenia, ale o taka zwykłą otwartość wobec ludzi mu przychylnym. Jest miły,
uśmiechnięty, ale...
Jestem pogodna i otwarta z natury więc chyba nie w tym rzecz, że to moja wina.
Wiem, ze mu się podobam, chce się ze mną spotykać, ale kontakty z nim nie są
...
-
Zakochalem sie w cudownej kobiecie. Po kilku tygodniach zdecydowalem sie na
szczera rozmowe. To bylo straszne! Okazalo sie, ze nie jestem jej obojetny
(czuje jakas chemie miedzy nami), ale juz spotkala kogos kto jest dla niej
idealnym partnerem. Czulem ze sie zapadam... Nigdy o nim nie wspominala,
spotykalismy sie i wydawalo sie, ze nasze relacje sie zaciesniaja. Niestety cos
przeoczylem. Wciaz bardzo ja kocham i nie moge sie pozbyc uczucia, ze moge ja
odzyskac. Jednoczesnie bloku...