Wrocilismy dzis z ogromniascie spontanicznych wojazy po kraju oliwa z oliwek,
wysmienitym winem i porto (oczywiscie:-))) plynacym.... i tu z wielgasna
radoscia odczytuje zalegle watki;-))) Dziekuje straszliwie za wszelkie
urodzinowe zyczenia... ucieszyly mnie straszliwie. Juz teraz wiem na pewno,
ze czasami nie warto masochistyczne nastawiac sie do swiata i czekac
na "odglosy z przeszlosci (czytaj przyjazni....), najwazniejsze jest doceniac
i cieszyc sie z tego, ze na kazdym kroku...