-
Nie ma czegoś takiego jak "przyjazne zwalnianie"Proponję autorowi
aby na sobie przetestował to"przyjazne" przedsięwzięcie"To tylka
cwana otoczka , a meritum to samo-wywalić na zbity pysk ,ratując
własną d..ę
-
W pracy nie ma prawdziwej przyjaźni, każdy powinien o tym wiedzieć. Inaczej
może się czuć srodze zawiedziony, kiedy usłyszy jak pod jego nieobecność grono
"przyjaciół" obrabia mu tyłek. Szef, który wierzy w to, że osoby wysyłające mu
maile, podlizujące się i napraszające, udające przyjaźń, faktycznie tak bardzo
go lubią, musi być idiotą.
Pracownik powinien być zaangażowany, ambitny, szybko się uczyć i być
odpowiedzialny, a nie wychodzić z szefem na piwo, na papierosa w czasie pracy,
...
-
Jasnym jest, ze geje i lesbijki stanowic powinni wiekszosc kadry kierowniczej firm. Podobnie, kazde zwolnienie pedala winno byc okupione trzykrotnie wyzsza odprawa (za dyskryminacje), niz ma to miejsce w przypadku heterykow.
WYBORCZO! KREATORKO WSPANIALEGO SWIATA I TWORCZYNI REZYSEROW! DZIEKI ZA OSWIECENIE!
-
Przyjazne zwolnienia hahaha dobre sobie. W lutym wykorzystałm zaległy urlop. Po powrocie czekała na mnie niespodzianka- wypowiedzenie. Byłam zatrudniona na umowę na czas nieokreslony. Pracodawca uznał że utrata zaufania bedzie idealnym uzasadnieniem. Tymczasem firma boryka się z kryzysem. Z dnia na dzień zostrałamn z niczym. W domu dzieci. W banku kredyt.
-
Czekamy teraz na sklepy "przyjazne dla niezamożnych", tzn. z cenami
dostosowującymi się do zamożności klienta.
-
Zaczyna się. Krok nr.3: Mniejsze prawa pracowników
PO w 100% u władzy.
1. Likwidacja urlopów na żądanie.
2. Zniesienia obowiązku wykonania badań lekarskich pracownika w
przypadku lipnych umów o pracę powtarzanych co 30 dni.
3. "Odformalizowanie" karania pracowników.
Bronek podpisze.
-
Jak jest akurat jakis mádry artykul, to nikt nic nie pisze.
:(
A jak sa ciagle jakies bzdury o pijanych policjantach, ksiezach-pedofilach,
wyrodnych matkach, uczniach-sadystach, nauczycielach-tez sadystach,
,psychoterapeutach z zaburzeniami psyche, to liczba opinii siega trzystu,
czterystu...
-
Czy uważacie, że możliwa jest przyjaźń między pracownikami jednej firmy? W
czasach, w których każdy się trzęsie, byle się tylko nie wychylić i nie
wylecieć z pracy, jest to chyba niemożliwe?
A czy ktoś z Was próbuje/próbował/będzie próbował szukać przyjaźni w pracy,
czy zajmiecie się tylko zarabianiem kasy?