-
Szukam przyjaźni ze strony kobiety (wiek: powyżej 25 lat - limit
górny nieokreślony). Oferuję słuchanie, wysłuchanie. Oczekuję tego
samego. Naturą romantyk, próbujący odnaleźć swoje "ja" w dzisiejszym
świecie. Osoby zainteresowane proszę o maila.
-
Zanim poznałam mojego obecnego chłopaka,przez długi okres czasu miałam znajomego,z którym od czasu do czasu wychodziłam na piwo,lubiłam spędzać czas w jego towarzystwie.Nie ukrywam przy tym że mi się podobał.Ale nigdy między nami do niczego nie doszło.Zawsze ceniłam sobie tą znajomość.Było to coś na zasadzie przyjaźni,może czegoś więcej z mojej strony,ale nigdy nie określone.
Żałuję teraz,że powiedziałam mojemu chłopakowi że on coś kiedyś dla mnie znaczył.To obróciło się przeciwko mnie i prz...
-
Zrozumiałam jak ważne jest zawieranie przyjaźni w młodym wieku kiedy to
poglądy i zapatrywania nie mają żadnego znaczenia.
Takie przyjaźnie przetrwaja dosłownie wszystko. Przyjaciele nie opuszczą, nie
wyrzucą ze swojego życia, przygarną, zawsze znajdą sposób na uśmiech.
Nigdy nie wykluczą ze wspólnych przedsięwzięć tylko dlatego, że nie pasujemy
do schematu, albo nie odpowiadamy wyobrażeniom.
-
Witam Wszystkich odwiedzajacych.
Czy ktos mialby ochote sie ze mna zaprzyjaznic, porozmawiac,
pomilczec...? Wazne, ze wspolnie :) Ostatnio spotkalo mnie cos
bardzo przykrego, rozpadl sie moj zwiazek i potrzebuje nowych
znajomosci, rozmow i towarzystwa milych, normalnych ludzi. Kto z Was
ze mna pogada? Pozdrawiam
-
coraz czesciej mi smutno i przykro!Usmiecham sie tylko przy mojej
corce...dobra mina do zlej gry!Kiedy jej nie ma,jestem smutasem,samotna
smutna kobieta!I juz spacer w pobliskim parku nie pomaga.Moze zblizajaca
sie,cieplejsza pora roku cos "we mnie" zmieni?Wczoraj,dzis i pewnie jutro
mi ..smutno Ewa e-mail:Mirella60@wp.pl
-
i dużo,dużo przyjaźni wokół Was
-
1.Sfrustrowany weteran FR dający się podpuszczać do kłótni jak małe dziecko,
jednocześnie "przodujący ekspert i psycholog" tegoż forum;
2/. Wyegzaltowana królowa (już zdetronizowana) FR próbująca, z uporem maniaka
walczyć o "dawny, jakiś" tron, mająca juz niestety zwidy - wszędzie widzi
tylko jednego forumowicza;
3/. Jeden, dwóch czy jak to liczył, odważnych piszących z ukrycia, bo
przeciez nie splamią swojego "starego" nicka rozmową z "bohaterką";
4/. I jeszcze bliżej nieokr...
-
Pytanie chyba przede wszystkim do Pań (ale nie tylko). Czego nie robić, żeby nie skończyć jako "dobry kolega", ale również uniknąć nachalności. Przy nieznajomej kobiecie to łatwe, ale gdy z się z kimś pracuje lub widuje nieustannie na uczelni?
Pozdrawiam
-
pomiędzy kobietą a mężczyzną, tylko przyjaźń?? Czy w pewnym momencie nie
dochodzi do rozbieżności w dążeniach. Kobiety cenią sobie przyjaźń, zarówno
damską jak i męską. Faceci? Cenią przyjaźń/solidarność męską, a przyjaźń z
kobietą jest dla nich etapem związku. Dlatego tyle razy mężczyźni słyszą te,
przez co-niektórych, znienawidzone słowa "bardzo Cię lubię, ale" Co Wy o tym
myślicie?
-
Jestem 18-letnim chłopakiem i mieszkam w Poznaniu. Od dłuższego czasu poszukuję osoby, dla której przyjaźń oznacza to, co dla mnie. Spotkałem w życiu wiele osób, jednak każda z nich miała inną definicję przyjaźni niż ja i marzenie wspólnego, wspaniałego życia musiałem odłożyć na bok. Postanowiłem dotrzeć do szerszego grona osób i umieściłem to ogłoszenie w Internecie, w nadziei, że ktoś marzy o tym samym, co ja.
Oto na czym polega przyjaźń według mnie:
bezgraniczne zaufanie do drugi...
-
Cecha listow jest docieranie do wlasciwego miejsca, do miejsca pojmowania,
zrozumienia (czasami niezrozumienia), miejsca, w ktorym tkwi obietnica
odpowiedzi, niekoniecznie wzajemnosci... Tak sobie mysle, ze nawet jesli Ty to
Ty, a ja to ja... to byc moze mimo roznic moge zachowac dla Ciebie wirtualna
przyjazn. Czy cos takiego jest w ogole mozliwe?
-
Czy w przyjaźni można ustalać granice- mam na mysli te wiekowe, które
teoretycznie mogą dla niektórych być problemem...Moi niektórzy przyjaciele są
ode mnie wiele lat młodsi a mimo to rozumiemy sie doskonale.Czy w tej
kwestii obowiązują jakieś zasady, ograniczenia???
-
Wiem,że ten temat był juz wiele razy wałkowany,ale poszukuje odpowiedzi na
takie oto pytanie.Chodzi mi o przyjażń miedzy kobietą,a facetem.Sądze,że z
takiej znajomość mężczyzna bedzie oczykiwał zawsze czegos wiecej.A jak jest
ze strony kobiet.Czy moga przyjaznić,kumplować sie z facetem,nie chcą
przekroczyć granicy bliskiej znajomość,ale tylko znajomość.Uff troche dziwnie
sformułowałem to pytanie,ale mam nadzieje,ze ktos postara sie mi udzielić
wystarczającej odpowiedzi.
-
W chwili kiedy się poznaliśmy rzeczywiście spodobała mi się jako dziewczyna,
ale nic więcej. Nie planowałem jej zdobywać ani nic z tych rzeczy. Natomiast
szybko się zaprzyjaźniliśmy, spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, rozmawialiśmy na
wiele tematów, mieliśmy do siebie zaufanie... prawdziwa przyjaźń. Z czasem
jednak pojawiło się w tym coś więcej, albo tak mi się wydawało. Spojrzenia,
gesty, przytulanie się, trzymanie się za ręce... rzeczy, które mogą świadczyć
o „czymś” ale równ...
-
czy przyjaźń jest możliwa...pomiędzy dziewczyną i chłopakiem...tak na
dłuższą metę. Czy Waszym zdaniem prędzej czy później nie dojdzie z
inicjatywy którejś ze stron do próby zmiany relacji pomiędzy Wami? Napiszcie
szczerze bez wygłupów.
-
Moje pytenie jest troszke szersze: otoz tak sie stalo, ze przed tym jak
zwiazalem sie z pewna dziewczyna, zawarlem wiele znajomosci z kobietami przez
internet. Teraz sytuacja jest taka ze nie wiem jak traktowac takie
znajomosci: czy maja one przyszlosc, w koncu moja dziewczyna tych kobiet nie
zna, a sa to samotne kobiety. Z tego co sie dowiedzialem to moja dziewczyna
tez koresponduje emailowo z jakimis kolegami poznanymi przez internet. Mowi,
ze to tylko koledzy ... Niemniej nie z...
-
Kilka miesięcy temu poznałam chłopaka przez inet. Zaczęliśmy rozmawiać -
dzieli nas prawie cała Polska. On pierwszy zaczął mówić o uczuciach. Potem
przyjechał do mnie pierwszy raz. Czar znajomości nie prysnął - spędziliśmy
razem dwa dni. Był zakochany, codziennie po kilkanaście razy mówił mi jak
kocha. Potem była druga wizyta i tym razem 4 wspólne dni. Było cudownie. A tu
nagle on ma wątpliwości. Nie wie, czy dojrzał do dojrzałego związku. Mówi, że
mnie kocha, że jestem dla niego ...