-
nie mogę się od tego uwolnic...ciagle wydaje mi sie,ze jak udzie na mnie
patrza to za chwile jak ich mine zaczna mnie krytykowac....dzis rano szlam na
egzamin...przechodzilam kolo 2 menelow,starych facetow....i
uslyszalam "ojejej" i gapili sie namnie.Tak naprawde nie wiem o co im
chodzilo ae jestem przekonana,ze ...pomysleli sobie...ale grubas!!Ku.. co
jest z moja golowa...niby zaczynam zycie na nowo a ciagle mysle o swoim
wygadzie...nie chce tego ciala,nienawidze go :(
-
Znów się chyba zaczyna...Już było dobrze,już próbowałam pozbyć się
maniakalnego myślenia o jedzeniu,o tym, że ktoś mnie kontroluje.Ta
cholerna anoreksja znów mnie dopada...Wystarczy, że ktoś zwroci mi
uwagę,przypieprzy sie, ze paskudnie wyglądam a moja psychika od razu
reaguje i albo obrzeram sie zeby zrobic wszystkim na zlosci sama sie
zle czuc albo wyrzucam jedzenie...Kiedy dojde do normalnosci...Juz
nic nie pomaga
-
minął rok. nie wiem jak długo to jeszcze potrwa.ja tylko udaję że żyję. muszę
wszystkich okłamywać,ci,którzy wiedzą o chorobie,wyrządzali mi krzywdę,często
bezwiednie. bulimia.
-
...chciałabym nie myśleć jedząc np. ziemniaki ze mi sie one odłożą ze znów
przytyje...:( jejku wiem ze to jest głupie durne itd...:( ale ja sie
boje...jak wagi przy mnie nie ma to robie taką afere i panikuje...waze sie
kilka razy dziennie...i mam satysfakcje...ale nie lubie tych dwóch poteżnych
cyfer które widze na wadze...nie cierpie...za dużo...o wiele za dużo...