Podobno punki (m.in. Sex Pistols, Buzzcocks itp.) najbardziej nie
znosili tzw. rocka progresywnego w rodzaju Genesis, Pink Floyd, czy
Emerson, Lake & Palmer. Trochę to by było dziwne, bo progresywni też
zwracali się , tzn. tworzyli alternatywę przeciw ówczesnemu
mainstreamowi w show businessie czyli pop-rock-glam-disco. Może ktoś
z was coś wie na ten temat?
Inna sprawa, że takie super-progresywne ( z początku) formacje jak
Genesis czy ELO po paru latach zaczeły grać też proste ...