czytając dzisiejszą prasę(niedowiarków zapewniam ze umiem czytać)nieopatrznie
oko moje zahaczyło o artykuł dotyczący dalszych losów afery biskupa Paetza
,cóż sie okazuje,dwóch duchownych którzy obrzydliwe praktyki jego
świątobliwości wyciagnęli na światło dzienne ,zostało wynagrodzonych zgodnie z
polityką przyznawania sie do błedów przez kler katolicki,pierwszy z nich
ksiądz profesor zrzucił sutanne ,gdyz w nagrodę za sprzeciw wobec
opublikowania hymnów pochwalnych na cześć kochającego...