Nie dość że blisko, bo raptem 20 km od domu,co oznacza że nie musiałabym się tłuc do wawy,to jeszcze w ramach NFZ. Gdzie? Tam gdzie mam psychiatrę.Terapeutka figurowała jako psycholog,a teraz w necie znalazłam o niej informację że jest certyfikowaną zdaje się terapeutką i psychoterapię prowadzi owszem prywatnie też,ale w mojej poradni za darmo.No chyba już nie mam wymówek...:)