Z moich obserwacji wynika, że feministki to albo infantylne nastolatki, które
swoją niedojrzałością i poglądami (m.in. o feminiźmie) rozbawią każdego
normalnego człowieka, albo trochę już podstarzałe frustratki promujące poza
feminizmem szwedzki model rodziny - model chory, który odrywa człowieka od
jego naturalnego sposobu egzystowania. Znam bardzo dobrze jedną feministkę
(ale taką prawdziwą, uświadomioną i wykształconą) i powiem szczerze, że ma
dziewczyna paskudny charakter, i o...