Tak sobie patrzę:
- policja na rozpracowanie jedenego bandziora przeznacza jakieś gigantyczne
kwoty (apartament, najdroższe meble, ciuchy i perfumy, audi TT, karta
płatnicza ze 100 tys pln na koncie), do tego oddelegownie do akcji kilkunastu
policjantów; wciągniecie do gry operacyjnej wicepremiera, elitarnej prywatnej
uczelni i miedzynarodowej firmy 9chyba nawiązanie do nazwy Enron);
- policjant po kilkudniowym przeszkoleniu staje sie doktorem ekonomii, nie
zagina go żaden ze studen...